Szef grupy La-Sad: To może być dobry sezon dla producentów jabłek. Jednak podejdźmy do niego na chłodno

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 14 września 2017 11:28

Szef grupy La-Sad: To może być dobry sezon dla producentów jabłek. Jednak podejdźmy do niego na chłodno Michał Lachowicz, prezes grupy La-Sad / fot. żelazna studio

Tegoroczny sezon jabłkowy będzie należał do ciekawych. Owoców będzie mniej, przez co sadownicy oczekują wysokich cen. Jak mówi w rozmowie z redakcją serwisu www.sadyogrody.pl Michał Lachowicz, prezes grupy La-Sad, to może być dobry sezon dla producentów jabłek, jednak należy podejść do niego na chłodno.


Czego mogą spodziewać się sadownicy w nadchodzącym sezonie?

Znajdujemy się w ciekawym roku jabłkowym. Zbiory owoców będą niższe o jedną czwartą. Będą również niższe w całej Europie. Obecnie nie ma dużej podaży jabłek ze względu na to, że wielu sadowników wykarczowało wczesne odmiany. Zobaczymy co przyniesie główny okres zbiorów.

W tym sezonie ceny jabłek mogą bić rekordy?

Ceny w tym sezonie na pewno będą wyższe niż w ostatnich latach. Zwykle jesienią jabłka kosztują poniżej 1 zł/kg. Przez ostatnie lata był to standard w okresie zbiorów. Stawki, które teraz funkcjonują na rynku, czyli nawet 100 proc. wyższe już są gigantyczne biorąc pod uwagę ostatnich kilka sezonów. Trudno prognozować czy będą jeszcze wyższe. To dobrze, że w tym roku jabłka mają określoną wartość, ponieważ przy wysokich cenach jabłek pracuje się dużo lepiej ponieważ owoc zaczyna być szanowany. Jeżeli jabłka są zbyt tanie to stają się bezwartościowe.

W zeszłym sezonie ceny w pewnym momencie sięgnęły 1,8 zł/kg. Już wtedy była to dla mnie stawka z kosmosu. Nie dlatego, że była tak bardzo wysoka ale dlatego, że była w ogóle nie rynkowa. Właśnie dlatego zaobserwowaliśmy spadek w lipcu. Za dużo było jabłka na taką cenę

Czy to będzie udany sezon dla sadowników, których sady nie ucierpiały w wyniku przymrozków?

Uważam, że strat w jabłkach po przymrozkach nie ma aż tak dużo jak sądziliśmy wiosną. Faktycznie owoców będzie mniej ale zobaczymy jak ukształtuje się cena.

Warto przeprowadzić prosty rachunek. Mając jabłka za 70 groszy trzeba odliczyć 10 groszy za zbiór, 20 groszy za środki ochrony i nawozy, 10 groszy za transport i ogólną obsługę owoców. Nie licząc pracy własnej, amortyzacji chłodni, ciągników zostaje nam 20 groszy. Przy stawce dwukrotnie wyższej – 1,4 zł/kg – nadal musimy odjąć 10 groszy za zbiór, 20 groszy za środki ochrony roślin i nawozy, 10 groszy za koszty transportowe i ogólnej obsługi . Zostaje nam 90 groszy.

W ostatecznym rozrachunku wychodzi na to, że w przypadku tej drugiej kwoty w kieszeni zostaje nam cztery razy tyle, mimo tego, że cena jest tylko dwukrotnie wyższa. Pamiętajmy, że lepiej jest sprzedać 1 kilogram jabłek za 2 zł, niż 2 kilo po złotówce. Wiele naszych kosztów to koszty od kilograma, jak chociażby zbiór czy w późniejszym okresie koszty przechowania.

W tym roku oczekiwania co do ceny są bardzo wysokie...

W tym roku sadownicy oczekują nawet 3 zł za kilogram jabłek. Warto jednak mądrze podjeść do handlu w tym roku, żeby nie okazało się, że najniższa cena będzie w czerwcu bo wtedy wszyscy będą oczekiwali najwyższej. Rynek nie znosi pustki. Jeśli nie dostarczymy jabłek przez cały sezon to zostaną one zastąpione przez inne owoce. Konsumenci uzupełnią sobie tą pustkę po jabłku.

Nikt nie wie jak rynek zareaguje na wyższą cenę jabłek. Na jesieni owoce mogą być drogie ponieważ są wysokie oczekiwania, jednak co będzie po nowym roku nie wiadomo. Niskich cen zapewne nie będzie bo nie mamy nadmiaru jabłek, jednak nie wiadomo czy spotkamy się z astronomicznymi cenami.

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI