PARTNER SERWISU

Siłę sektora polskiej borówki poznamy po tym jak poradzi sobie w kryzysie

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 14 stycznia 2016 12:01

Siłę sektora polskiej borówki poznamy po tym jak poradzi sobie w kryzysie Z całą pewnością można stwierdzić, że choć inwestycja w produkcję borówek jest kosztowna to i opłacalna/ fot. shutterstock

- Borówkę amerykańską jeszcze nie spotkał żaden kryzys, a siłę sektora można poznać nie po tym jak rośnie, a po tym jak radzi sobie z kryzysem. Prawdopodobnie to jeszcze przed nami – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Michał Lachowicz, prezes konsorcjum grup producenckich Appolonia, szef grupy LaSad.

Polscy producenci borówki amerykańskiej odnieśli sukces. Z całą pewnością można stwierdzić, że choć inwestycja w produkcję borówek jest kosztowna to i opłacalna. Dlatego też moda na ich uprawę nie mija a „borówkarzy” sukcesywnie przybywa.  

- Nie obawiam się, że borówki za kilka, kilkanaście lat będziemy mieli za dużo. Różnica między kosztem produkcji, a ceną sprzedaży jest na tyle duża, że nawet obniżenie ceny nie spowoduje krachu na tym rynku. Do tych owoców przekonują się nowi konsumenci, otwierają się nowe rynki – twierdzi Lachowicz, szef grupy producentów LaSad, która w swojej ofercie posiada borówki.

Polska jako największy producent borówek w Europie i piąty, co do wielkości na świecie doskonale radzi sobie na dalekich rynkach. Nasze owoce można spotkać nie tylko w Zachodniej Europie ale także w Wielkiej Brytanii, Malezji, Singapurze, Indonezji i Japonii. Są to jedne z niewielu owoców, których głównym rynkiem zbytu nie jest Rosja.

- Eksport na daleki rynki jest opłacalny ponieważ jest to inwestycja w dywersyfikację odbiorców. Dalekie rynki są perspektywiczne, zwłaszcza, że kraje te bardzo szybko się rozwijają – mówi Dominika Kozarzewska, prezes grupy Polskie Jagody.

Wydawać by się mogło, że przy tej ilości nasadzeń borówki w Polsce, cena będzie systematycznie spadać. Dobra passa „borówkarzy” może minąć?

Według Michała Lachowicza, jedyne co mogłoby wpłynąć na kryzys borówkowy to nierzeczywista informacja o tym, że coś z tą borówką jest nie tak. - Na dzień dzisiejszy polska borówka weszła na takie wyspecjalizowane rynki, że jedna „kaczka” informacyjna spowodowałaby bardzo ciężką sytuację na rynku. Mam tu na myśli np. doniesienia o szkodliwości borówki na zdrowie – twierdzi.

- Siła borówki to siła marketingu. Trzeba przyznać, że ten owoc marketingowo sprzedał się bardzo dobrze. Jednak borówkę jeszcze nie spotkał żaden kryzys, a siłę sektora można poznać nie po tym jak rośnie, a po tym jak radzi sobie z kryzysem. Prawdopodobnie to jeszcze przed nami. Największe zagrożenie istnieje ze strony postrzegania produktu, który sam w sobie jest bardzo wartościowy – skomentował Lachowicz. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM