Sadownicy rozmawiali o problemach plantatorów porzeczek

Autor: www.sadyogrody.pl/Związek Sadowników RP 03 marca 2016 14:51

Sadownicy rozmawiali o problemach plantatorów porzeczek Sadownicy z tego terenu zasłynęli dwa lata temu organizując blokadę drogi w Kózkach, w związku z dramatyczną sytuacją w skupie czarnej porzeczki/ fot. shutterstock

W czasie lutowego spotkania w Lipnie koło Platerowa w województwie mazowieckim sadownicy rozmawiali o sytuacji na rynku czarnej porzeczki i skutkach rosyjskiego embarga - informuje Związek Sadowników RP.

- Sadownicy z tego terenu zasłynęli dwa lata temu organizując blokadę drogi w Kózkach, w związku z dramatyczną sytuacją w skupie czarnej porzeczki. Zwrócili wówczas uwagę całej Polski na proceder, który od lat uprawiają niektórzy skupujący i przetwarzający owoce. Brali także udział w ubiegłorocznych protestach mających zwrócić uwagę na problemy wynikające z rosyjskiego embarga - informuje Związek Sadowników RP.

Szczególne emocje wzbudziła sprawa relacji plantator -  przetwórca i brak jakichkolwiek form współpracy. Pewną nadzieję dają niedawno przyjęte przez Komisje Europejską przepisy mówiące wprost o konieczności wprowadzenia w poszczególnych krajach (w tym w Polsce) w obrocie produktami rolnymi wieloletnich umów kontraktacyjnych.

W roku ubiegłym Polska zrobiła pierwszy krok, dokonując zapisu w ustawie o Agencji Rynku Rolnego takiej konieczności i dając Ministrowi Rolnictwa prawo, a wręcz obowiązek wdrożenia do praktyki takowych umów. Ich zaletą byłaby jakakolwiek przewidywalność cen w skupie i gwarancja sprzedaży surowca, np. czarnych porzeczek, po cenach gwarantujących opłacalność produkcji. Oczywiście takie porozumienia powinny uwzględniać możliwości zagospodarowania przetworów wynikające z uwarunkowań rynkowych oraz dostosowanie do nich rozmiarów produkcji.

Istotne byłoby połączenie tego z systemem likwidacji części plantacji za rekompensatą. To zdecydowanie lepsze niż rozdawanie pieniędzy w ramach de minimis wszystkim uprawiającym porzeczki. Konieczne byłoby też uzależnienie udzielanej pomocy inwestycyjnej (dla przetwórni) w ramach nowego PROW -u właśnie od podpisania umowy kontraktacji z dostawcami. Taki system pozwoliłby na uniknięcie sytuacji kryzysowych i uregulował ten bardzo dziś rozchwiany rynek.

- Drugim, budzącym największe emocje tematem było rosyjskie embargo, a właściwie jego skutki dla polskiego sadownictwa. Niemal każdy głos w dyskusji mówił o konieczności „ułożenia” relacji z Rosją, bo to bardzo ważny dla nas rynek zbytu. Nowe, dziś nadal egzotyczne dla nas miejsca potencjalnej sprzedaży owoców, to raczej kwestia przyszłości niż obecnego, czy następnego sezonu. Nasz wschodni sąsiad jeszcze długo będzie największym światowym importerem jabłek i Chiny szybko go nie zastąpią - informują sadownicy.

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI