Sadownicy biją się w piersi i zapowiadają rewolucję

Autor: Puls Biznesu 23 lutego 2015 09:07

Sadownicy biją się w piersi i zapowiadają rewolucję fot. shutterstock

Polscy sadownicy biją się w piersi. Twierdzą, że zachłysnęli się sukcesem, ale teraz zabierają się za "jabłkową rewolucję" - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Z powodu rosyjskiego embarga dochody branży sadowniczej zmalały w zeszłym roku aż o 1,3 mld zł. To wyliczenia prof. Eberharda Makosza z Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowatych (TRSK). Wrażenie robią też cenowe statystyki — średnia cena polskich jabłek w 2014 r. była grubo o połowę niższa niż średnia cena unijna, która była i tak o 30 proc. mniejsza od średniej unijnej ceny z trzech ostatnich lat.

- Trzeci producent na świecie, największy eksporter — jako branża zachłysnęliśmy się trochę tymi sukcesami - mówi na łamach "PB", Michał Lachowicz, prezes Appolonii, firmy sadowniczej, która połączyła pięć grup producenckich. Jego zdaniem, polscy sadownicy chwalili się zdobywaniem kolejnych rynków, choć były to głównie kraje WNP. - Teraz bijemysię w piersi, dostrzegamy swoje słabe strony i zaczynamy się zmieniać - podkreślił Lachowicz.

Potrzeba gruntownych zmian dotyczy produkcji, dystrybucji i marketingu, czyli prawie wszystkiego. Jak wyliczają eksperci, polscy sadownicy produkują jabłka odmian, które nie cieszą się większym zainteresowaniem w innych krajach poza naszymi wschodnimi sąsiadami. 

Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu".

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI