Prof. Makosz: Trzeba dostosować się do zmian w produkcji jabłek

Autor: Prof. dr hab. Eberhard Makosz / www.trsk.pl 06 września 2016 09:38

Prof. Makosz: Trzeba dostosować się do zmian w produkcji jabłek prof. Eberhard Makosz, przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych / fot. PTWP

Jednym z głównych problemów dla producentów jabłek jest ich przyszłość. Zastanawiają się jakie sady, sposoby produkcji czy odmiany zagwarantują opłacalną produkcję jabłek. Jakie wybrać kierunki produkcji? Wśród ekspertów i producentów zarysowują się poglądy dwóch kierunków rozwoju produkcji jabłek w naszym kraju - mówi prof. Eberhard Makosz, przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych.

Pierwszy pogląd jest taki, że możemy produkować do 5.0 mln ton jabłek. - Nie będzie nadprodukcji, gdyż zostaną zagospodarowane wszystkie jabłka. Warto podkreślić, że wtedy będzie ponad 60 proc. jabłek nie odpowiadających wymogom jabłka deserowego. Uważa się, że główny powód niskich cen skupu wszystkich jabłek, to niskie ceny jabłek przemysłowych, płaconych przez przemysł przetwórczy. Niskich cen nie wiąże się z wysoką produkcją i potrzebami rynku - tłumaczy. 

- Nie podkreśla się konieczności zmian w jakości jabłek i uprawianych odmianach oraz ścisłej zależności naszej produkcji od potrzeb i wymagań rynku, zwłaszcza światowego. Ten kierunek jest łatwy dla wielu, zwłaszcza mniejszych gospodarstw. Niższe są nakłady i koszty produkcji bez konieczności drogich inwestycji produkcyjnych. W sadach uzyskuje się niższe plony, jabłek średniej jakości. Większość jabłek trafia na rynek krajowy, głównie do zakładów przetwórstwa owocowego. Opłacalność produkcji jabłek jest na niskim poziomie, bardzo często jest nieopłacalna. Potrzebne są dodatkowe źródła dochodu - tłumaczy prof. Makosz. 

Drugi kierunek jest zupełnie inny. - Przewiduje się znaczące zmniejszenie produkcji jabłek niskiej jakości, a zwiększenie wysokiej jakości, gdyż ceny skupu, a zatem opłacalność produkcji, zależy od wysokości zbiorów i jakości jabłek. Bardzo mocno podkreśla się potrzeby szybkich zmian w poprawie jakości jabłek, zmian w uprawianych odmianach jabłoni poszukiwanych na rynku zagranicznym i ścisłej zależności od potrzeb i wymagań rynku jabłkowego. Trzeba osiągać 50 ton z hektara, 70 - 80 proc. bardzo wysokiej jakości, przez rynek akceptowanych odmian - mówi ekspert. 

Według niego, ten kierunek jest znacznie trudniejszy. - Wymaga wysokich nakładów pracy, wyższych koszów produkcji, zwłaszcza kosztów drogich inwestycji produkcyjnych. Tylko gospodarstwa o większej powierzchni, specjalizujących się w produkcji jabłek, prowadzone przez profesjonalistów w produkcji i eksporcie jabłek będą konkurencyjne dla zagranicznych producentów jabłek. Produkowane jabłka będą podstawą krajowego eksportu jabłek. W takich gospodarstwach najpewniejsza jest opłacalność produkcji jabłek. Nie potrzebne będą dodatkowe źródła dochodu - dodaje prof. Makosz. 

- Oba te kierunki mają rację bytu w naszym kraju. Trzeba się tylko zastanowić, który wybrać dla swojego gospodarstwa. A może jeszcze są inne bardziej atrakcyjne kierunki dla naszych producentów jabłek. Czasy i warunki w produkcji jabłek szybko się zmieniają. Trzeba się dostosować do tych zmian… Mimo naszej wysokiej produkcji jabłek, światowy rynek jabłek nie dostosuje się do naszych warunków, wymagań i życzeń - podsumował prof. Makosz. 

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI