PARTNER SERWISU

Prof. Makosz: Sadownicy poradzą sobie z wyzwaniami nowych rynków

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 27 listopada 2015 06:32

Prof. Makosz: Sadownicy poradzą sobie z wyzwaniami nowych rynków Prof. Eberhard Makosz, przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych/ fot. PTWP

– Sadownicy 20 lat temu zrozumieli, że trzeba zmienić sady z niskopiennych na karłowe, więc poradzą sobie również z wyzwaniami nowych rynków. Polski producent wie, że musi produkować to co potrzebuje rynek, a nie to, co mu się podoba. Embargo było motywatorem do zmiany sposobu myślenia – mówił prof. Eberhard Makosz, przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych podczas debaty „Rynek owoców i Warzyw” na konferencji „Sady i Ogrody na Narodowym”.

W zeszłym roku oszacowano zbiory jabłek na 3,8 mln ton. - Na wiosnę byliśmy pewni, że tegoroczne zbiory będą na poziomie roku ubiegłego. Jednak susza i wysokie temperatury miały wpływ na wzrost jabłek. W wielu sadach jabłka były mniejsze co najmniej o centymetr średnicy, a to już ma wpływ na wysokość zbiorów – dodał.

Jednak okazuje się, że rośnie powierzchnia sadów nawadnianych. - Plony w nawadnianych sadach były bardzo wysokie, nawet wyższe niż w roku ubiegłym. Jako Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych zaczęliśmy zbierać informacje we wszystkich rejonach gdzie uprawa się jabłonie. Z naszych szacunków wynika, że na terenie Mazowsza zbiory były wyższe niż rok temu, w okolicach  Sandomierza, Górnego i Dolnego Śląska jest to poziom podobny do ubiegłorocznego, w Wielkopolsce były mniejsze o 5 proc., zaś w Małopolsce, na Podlasiu i Podkarpaciu istotnie mniejsze – wyliczał prof. Makosz.

- W oparciu o zebrane informacje szacujemy, że tegoroczne zbiory wynoszą 3,6 mln ton. Chłodnie są w zasadzie pełne, prawie tak jak w zeszłym roku. Jabłka w nich są niestety różnej jakości z przewagą Idareda – podkreślił.

Według prof. Makosza, nasze sadownictwo powinno iść w kierunku umacniania gospodarstw oraz utrzymania wysokiego eksportu świeżych i przetworzonych owoców na rynki światowe.

- Umacnianie gospodarstw powinno odbywać się przede wszystkim przez podniesienie plonów, poprawę jakości, lepszą współpracę producentów i uczestnictwo w organizacjach producentów ale także przez pomoc państwa. Rozwój sadownictwa to zasługa wyłącznie producentów, jednak nie można zostawić ich samych sobie. Eksport owoców jest przede wszystkim interesem państwa a nie producentów – zaznaczył.

- Gospodarstwa w Polsce możemy podzielić na dwie grupy: specjalizujące się w produkcji owoców i  takie, w których wpływy z produkcji owoców są dodatkowym źródłem dochodów. Druga grupa gospodarstw jest liczniejsza, jednak będzie malała. Jednak potrzeba nam zwiększyć gospodarstwa specjalistyczne. Duże gospodarstwa zasługują na szacunek, ponieważ będą podstawą eksportu – mówił.

Prof. Makosz dodał, że teraz przede wszystkim powinniśmy skupić się na poprawie jakości, zmianach dotyczących struktury odmianowej. - W przyszłości chciałbym, żeby nasza produkcja była konkurencyjna mimo wzrostu kosztów produkcji, żebyśmy produkowali 50-60 ton z hektara jabłek odmian, które rynek akceptuje – podsumował przewodniczący zarządu TRSK. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI