PARTNER SERWISU

Prof. Makosz o problemach polskich sadowników

Autor: www.sadyogrody.pl 23 marca 2015 13:15

Prof. Makosz o problemach polskich sadowników Prof. Makosz z prezydentem B.Komorowskim; fot. za trsk.pl

- Do najważniejszych problemów producentów jabłek w naszym kraju należą obecnie trudności w zbyciu tych owoców oraz drastycznie ich niskie ceny w skupach - mówi prof.dr hab.Eberhard Makosz.

- Według moich obliczeń z powodu problemów sadowników, które wynikają m.in. z rosyjskiego embarga, ich dochody zmniejszyły się o około 1,3 mld zł. Wiele gospodarstw sadowniczych ma poważne problemy ekonomiczne. Ze względu na wzrost nasadzeń i podniesienie się potencjału produkcyjnego naszych sadów jabłoniowych do poziomu 4,3 - 4,5 mln ton,w najbliższych latach należy się spodziewać podobnych a nawet większych problemów niż w sezonie 2014/15 - dodaje ekspert.

Jego zdaniem spora grupa producentów jabłek jest zdania, że produkcja tych owoców w naszym kraju jest zbyt wysoka.

- Rosnąca nadprodukcja jabłek ma zasadniczy wpływ na opłacalność produkcji. Ujemne tego skutki doświadczyło wielu sadowników w bieżącym sezonie. Dlatego wielu z nich już podjęło decyzję o likwidacji nisko produkcyjnych sadów. Widać to w rejonie grójeckim i sandomierskim. Sądzę,że podobnie będzie w innych rejonach Polski. Trzeba istotnie ograniczyć produkcję jabłek niskiej jakości - twierdzi ekspert.

Jak daleko nam do najlepszych? - Np. w południowym Tyrolu przy zbiorach  1- 1,1 mln ton, aż co najmniej 900 tys. ton to jabłka wysokiej jakości. U nas przy zbiorach 3,5 mln ton, tylko około 800 tys.ton - to jabłka dobrej jakości. Problem jakości jabłek dobrze zrozumieli producenci i chcą poprawy. Dlatego np. w specjalny sposób formują drzewka. Np. w rejonie grójeckim formują drzewa bez gałęzi a tylko z cienkimi pędami z pąkami kwiatowymi - dodaje prof. Makosz.

Inny problem różniący nas od wielu innych krajów to struktura odmianowa. - W Polsce mamy do czynienia z niskim udziałem jabłek odmian jednokolorowych, za które uzyskuje się znacznie wyższe i opłacalne ceny. Takie odmiany są preferowane, zwłaszcza na rynkach poza Europą, których szukamy z powodu rosyjskiego embarga - dodaje profesor.

- Do tej pory obrotem jabłkami, a zwłaszcza eksportem, zajmowało się bardzo wiele różnych podmiotów. Kwitła "polsko - polska " konkurencja. Wielu producentów i eksporterów  jabłek zrozumiało, że teraz trzeba obrać inną drogę dystrybucji naszych jabłek.W ostatnich kilku miesiącach powstały trzy nowe konsorcja, przez łączenie się grup i organizacji producentów. To także ważny efekt rosyjskiego embarga - dodaje Eberhard Makosz.  

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI