Prof. Makosz: Nadchodzący sezon może okazać się trudniejszy dla sadowników

Autor: Krystyna Zagórska/ www.sadyogrody.pl 23 sierpnia 2016 09:32

Prof. Makosz: Nadchodzący sezon może okazać się trudniejszy dla sadowników Prof.Eberhard Makosz, przewodniczący zarządu TRSK/ fot.PTWP

Ubiegły rok był rekordowy pod względem zbiorów jabłek w Polsce (4 mln ton), a ceny owoców dużo niższe od oczekiwanych. - Powyżej kosztów produkcji sprzedano tylko 20 proc. jabłek przemysłowych i 50 proc. jabłek deserowych. Tak trudnej sytuacji ekonomicznej jeszcze w naszym kraju nie było – mówił prof. Eberhard Makosz, przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych, podczas spotkania w Grupie Producenckiej Fruit Family w Sadkowie Szlacheckim k. Grójca.

Zdaniem prof. Makosza jako główne przyczyny niskiej rentowności należy wymienić wysoką produkcję owoców, spadek spożycia zarówno w Polsce, jak i na świecie, nadmiar jabłek niskiej jakości oraz problem embarga. - Mimo rosyjskiego embarga istnieją szanse na wzrost eksportu, nawet do 1,2 mln ton. Pod warunkiem odmian akceptowanych na danym rynku, zdecydowanej poprawy jakości produkowanych owoców, a także ich sprzedaży w momencie, gdy są chętni nabywcy - zaznaczył ekspert.

W Polsce stale wzrasta powierzchnia sadów jabłoniowych. - Na przestrzeni ostatnich 5 lat wyprodukowano około 100 mln drzewek jabłoni, z czego około 60 proc. przeznaczono na zakładanie sadów towarowych. Na powierzchni około 25 tys. ha zbiory w pierwszych latach wyniosły 400-500 tys. ton. Po wejściu drzew w okres pełni owocowania przybywa nawet 1 mln ton jabłek. W najbliższej przyszłości w Polsce zbiory wzrosną do 4,5 mln ton, a przy sprzyjających warunkach nawet do 5 mln ton, co spowoduje spadek cen za jabłka i niską opłacalność produkcji –powiedział.

Prof. Makosz podkreślił, że w Polsce trzeba zakładać sady jabłoniowe, ale bez zwiększania powierzchni, jedynie w miejsce wykarczowanych drzew oraz przez producentów, którzy już prowadzą wysoko produkcyjne sady i produkują jabłka bardzo wysokiej jakości. Należy wstrzymać dotacje na zakładanie nowych sadów – zaapelował profesor. Dodał, że w krajach takich jak Włochy, Niemcy czy USA produkcja utrzymywana jest na stałym poziomie, ponieważ tamtejsi sadownicy nie chcą "załamać rynku" niskimi cenami. 

- Jeśli w najbliższych latach spożycie jabłek w Polsce wyniesie 800 tys. ton, a eksport 1,2 mln ton, to do zagospodarowania przez przemysł przetwórczy pozostanie co najmniej 2,5 mln ton jabłek. Pojawia się tylko pytanie po jakich cenach? Jeśli poniżej 0,40 zł/kg, to sadownicy znowu poniosą istotne straty, a zatem warto zastanowić się nad dostawami do zakładów przetwórczych jabłek przy poziomie cenowym 0,20-0,25 zł/kg. Tylko zmniejszenie podaży wpłynie na wzrost cen skupu – tłumaczył ekspert.

- W minionym sezonie problem niskich cen jabłek przemysłowych nie dotyczył tylko Polski, ale również innych krajów Wspólnoty. W Holandii jabłka deserowe na wiosnę sprzedawano po 0,15 euro/kg . W krajach Wspólnoty przewiduje się produkcję lepszej jakość jabłek, co jednak nie będzie związane ze wzrostem cen tych owoców. Na dzień dzisiejszy w Europie Zachodniej spodziewana cena jabłka przemysłowego wynosi 5-8 eurocenta/ kg. Ważnym zadaniem dla krajów UE jest zwiększenie spożycia jabłek – mówił profesor Makosz.

Jakie są prognozy na nadchodzący sezon? W krajach UE zbiory jabłek mają wynieść 12 mln ton, czyli o 320 tys. ton mniej niż w 2015 roku. Światowa produkcja jabłek powoli się stabilizuje. W najbliższych latach prawdopodobnie wzrośnie produkcji w Rosji i na Ukrainie. W porównaniu z rokiem ubiegłym zbiory jabłek wzrosły jedynie w Turcji, USA i w Polsce, zaś spadły we Francji. Niskie zbiory spodziewane są w Austrii i w krajach bałkańskich, co jest szansą na zwiększony eksport jabłek z Polski –zaznaczył profesor.

- Na dzień dzisiejszy trudno przewidzieć ceny skupu jabłek w nadchodzącym sezonie. Prawdopodobnie będą one zbliżone do cen z ubiegłego sezonu, z wyjątkiem jabłek wysokiej jakości i odmian poszukiwanych na zagranicznym rynku. Nowy sezon może okazać się podobny, a nawet trudniejszy dla sadowników w porównaniu do ubiegłego. Przez najbliższe lata wciąż najatrakcyjniejszym odbiorcą dla polskich jabłek pozostanie Europa, gdzie eksportujemy około 90 proc. jabłek – powiedział prof. Makosz.

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI