PARTNER SERWISU

Prezes SPT: Producenci truskawek są bardzo elastyczni i otwarci na zmiany

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 29 listopada 2015 10:11

Prezes SPT: Producenci truskawek są bardzo elastyczni i otwarci na zmiany Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek/ fot. PTWP

- Tegoroczny sezon truskawkowy był dla plantatorów wielką niewiadomą. W zeszłym roku udało nam się uniknąć skutków embarga, ponieważ zostało wprowadzone po głównym wysypie truskawek. W tym roku bardzo się obawialiśmy braku rynku rosyjskiego, mimo że intensywnie szukaliśmy nowych kanałów dystrybucji – mówił podczas debaty „Rynek owoców i Warzyw” na konferencji „Sady i Ogrody na Narodowym” Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek.

Pod koniec lat 80-tych byliśmy jednym z największych producentów truskawek w Europie. Wtedy była to głównie uprawa truskawek przemysłowych. - W ostatnich latach nastąpiła „czerwona rewolucja”, tzn. zmieniliśmy podejście do uprawy truskawek, technologię, dobór odmian i rodzaj uprawy. W tej chwili przestawiamy się na uprawę truskawek deserowych. Jednak produkcja truskawek zmniejsza się, kiedyś produkowaliśmy 200-250 tys. ton truskawek, teraz jest to około 150-200 tys. ton w zależności od roku – dodał.

Według Janusz Andziaka, nadal będzie spadała produkcja truskawek przemysłowych chociażby ze względu na ceny, politykę zakładów przetwórczych, traktowanie przedmiotowo producentów. - Natomiast uprawa owoców deserowych w ostatnich latach dynamicznie rośnie, przybywa plantacji na bardzo wysokim poziomie. Według mnie, nie mamy się czego wstydzić w porównaniu z krajami starej Unii – podkreślił.

- Przed rozpoczęciem sezonu prognozowaliśmy, że sytuacja na rynku truskawek będzie tragiczna. Jednak jak się okazało nie było tak źle. Pomogła nam w tym pogoda i obniżenie zbiorów spowodowanych wiosennymi przymrozkami w niektórych rejonach. Jednak były takie zakątki gdzie podaż była wyższa niż w zeszłym roku, lub zbliżona do wielkości ubiegłorocznej – mówił Janusz Andziak.

Na początku sezonu przetwórstwo wystartowało z zadowalającymi cenami, wyższymi niż w poprzednich latach. - Było to dla plantatorów dużym zaskoczeniem, jednak sytuacja szybko wróciła do normy po ociepleniu się i zwiększeniu podaży truskawek. Na koniec sezonu truskawki kosztowały 80-90 gr/kg. Były to poziomy nie pokrywające kosztów produkcji, jednak po wyciągnięciu średniej z całego sezonu okazało się, że nie było tak źle – zaznaczył prezes SPT.  

W przypadku owoców deserowych sytuacja wyglądała inaczej. - W zeszłym sezonie udało nam się uniknąć skutków embarga, ponieważ zostało wprowadzone po głównym wysypie truskawek. W tym roku bardzo się obawialiśmy braku rynku rosyjskiego, mimo że intensywnie szukaliśmy nowych kanałów dystrybucji. Jednak jak się okazało początek sezonu dla truskawek deserowych był bardzo dobry, zwłaszcza dla producentów owoców spod osłon i upraw przyspieszonych. Sytuacja producentów owoców polowych również nie wyglądała źle, ceny były porównywalne do poprzedniego sezonu a obniżki nastąpiły dopiero na koniec zbiorów, kiedy przyszła fala upałów a producenci nie nadążali ze zbieraniem owoców – skomentował Andziak.

Według prezesa Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek, na stabilizację cen w tym sezonie wpłynęło duże zainteresowanie ze strony kupców z Węgier, Czech, Białorusi. - Wiązaliśmy duże nadzieje z rynkiem skandynawskim, jednak przeliczyliśmy się ze względu na wymagania i podejście do zakupu owoców. Ten rynek jest dla nas dostępny, ale tylko w okresie, kiedy tamtejsi producenci kończą zbiory. Istnieją duże szanse na sprzedaż naszych truskawek na Południe Europy, do Włoch, Hiszpanii – jednak trzeba by zmienić odmiany i technologię produkcji, co jesteśmy w stanie zrobić w ciągu paru lat. Producenci truskawek są bardzo elastyczni i otwarci, jeśli zajdzie konieczność zmiany sposobu produkcji to z całą pewnością to zrobią – podsumował. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI