Prezes Fruit-Group: W kryzysie prędzej poradzi sobie dwuzawodowiec niż duże, doinwestowane gospodarstwo (wywiad)

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 29 marca 2019 11:11

Prezes Fruit-Group: W kryzysie prędzej poradzi sobie dwuzawodowiec niż duże, doinwestowane gospodarstwo (wywiad) Janusz Kawęczyński, prezes Fruit-Group / fot. A.Gwara-Tarczyńska

Czasami wydaje mi się, że w obecnej sytuacji łatwiej będzie miał dwuzawodowiec, który prowadzi małe gospodarstwo o powierzchni kilku hektarów i dodatkowo pracuje. Wydaje mi się, że tacy prędzej sobie poradzą niż 20-30 hektarowe doinwestowane gospodarstwa, które mają kredyty i olbrzymie koszty - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Janusz Kawęczyński, prezes grupy Fruit-Group z Dąbrówki Starej k. Błędowa.

Czy ten sezon sadownicy mogą uznać za stracony?

Handel w tym roku jest bardzo słaby. Z reguły jest tak, że jak jabłka są tanie to jest niechciane. Wszędzie jest go pełno dlatego, żeby sprzedać  musi być bardzo ładne. Natomiast jak jabłka są drogie to często traktowane są z przymrużeniem oka.

W tym sezonie jest problem z Idaredem, ponieważ jego sprzedaż jest na bardzo niskim poziomie. W tym wypadku ewidentnie widać brak rosyjskiego rynku. Duża część jabłek tej odmiany jest kierowana do przetwórstwa.

Jest szansa na sprzedaż wszystkich jabłek w tym sezonie?

Nie pamiętam roku, żeby jabłka się nie sprzedały tylko pojawia się kwestia, za ile? Cena już jest bardzo niska i jaka musiałaby być, żeby sprzedać wszystko? Już teraz stawki za jabłka nie rekompensują kosztów, a o zyskach nawet nie ma co mówić. Za te pieniądze nowego sadu nikt nie założy.

Skup interwencyjny prowadzony przez spółkę Eskimos – Pana zdaniem – pomógł ustabilizować rynek jabłek przemysłowych?

Nie wprowadziłem naszej firmy w ten mechanizm, ponieważ od początku w niego nie wierzyłem. Teraz widzę, że podjąłem dobrą decyzję. Nie dawałem wielkich szans temu projektowi. Moim zdaniem było to trochę ryzykowane i po części jest to porażka przedstawicieli ministerstwa rolnictwa. Polityka i biznes nie chodzą w parze . Chyba sami nie tak sobie to wyobrażali.

Moim zdaniem powinny pojawić się środki, żeby wspierać dobrych producentów oraz eksport na dalekie rynki. Trzeba przyznać, że rozwarstwienie między producentami jabłek jest odczuwalne i  będzie odczuwalne coraz bardziej przez kolejne lata. Ja postawiłbym na dobrych sadowników. Wspieranie producentów jabłek przemysłowych  nie jest dobrym rozwiązaniem. Uważam, że lepszym wsparciem byłyby środki na dopłatę do transportu na dalekie rynki, poza Europę. Lepsza byłaby inwestycja w dobrych producentów, dobry produkt co pozwoliłoby oczyścić rynek europejski. Tego typu działania jak poprzez firmę Eskimos niczego dobrego nie wniosą .

Mam wrażenie, że ten rok jest pierwszym, kiedy to sadownicy naprawdę odczuwają brak rosyjskiego rynku…

Dokładnie tak jest. Do tej pory jeszcze udawało nam się sprzedawać jabłka na Wschód, ponadto były różne programy wsparcia. Nie było wcale źle. Pierwszego roku trwania embarga prof. Makosz straszył sadowników, że nie uda się sprzedać wszystkich jabłek i zostaniemy z idaredem. Każdy wziął to sobie do serca i handel tą odmianą odbywał się płynnie od początku sezonu. Okazało się, że koniec sezonu był całkiem przyzwoity.

Wobec problemów ze zbytem jabłek sadownicy powinni zmniejszyć produkcję?

To samo nastąpi. Ten kto liczy – a nie da się inaczej prowadzić gospodarstwa – dojdzie do wniosku, że dany gatunek czy odmiana się nie opłaca. Zapewne wtedy sadownicy postawią na inne gatunki takie jak borówki, czereśnie, śliwki czy gruszki. Myślę, że w najbliższej przyszłości nie będzie problemów ze zbytem gruszki. Rosjanie jej nie sadzą, mimo iż klimat mają zbliżony do naszego. Myślę, że prędzej czy później zmniejszanie produkcji samo nastąpi.

Poza tym uważam, że fundusze unijne, które były przez wiele lat pozyskiwane przez sadowników były źle spożytkowane. Trzeba przyznać, że Rosja nas nieco rozpuściła ponieważ nie dbała o jakość tylko głównie o ilość. Wtedy łatwo było wziąć na fundusze unijne ciągniki, opryskiwacze czy inne urządzenia natomiast sadownicy nie bardzo chcieli korzystać z tych funduszy w celu poprawy swoich sadów. Na ten moment lepiej byłoby mieć trochę gorszy ciągnik i super sad, niż odwrotnie.

Już 7 listopada w Warszawie największa konferencja skierowana do producentów owoców i warzyw w Polsce. Zarejestruj się teraz!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.