PARTNER SERWISU

Prezes Döhlera: Obecne ceny jabłek konsumpcyjnych nie gwarantują opłacalności produkcji

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 03 czerwca 2016 10:20

Prezes Döhlera: Obecne ceny jabłek konsumpcyjnych nie gwarantują opłacalności produkcji Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Sp. z o.o.; fot. PTWP / ŻelaznaStudio (Sz.Jankowski)

- Sytuacja ekonomiczna sadowników przy obecnych poziomach cenowych za jabłko świeże nie jest dobra. Embargo rosyjskie kompletnie odwróciło sytuację na polskim rynku i spowodowało spadki cen. Brakuje opłacalności w produkcji lub jest ona na bardzo niskim poziomie – mówił Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Sp. z o.o., podczas XIX Międzynarodowego Sympozjum Krajowej Unii Producentów Soków (KUPS).

Według Piotra Podoby, znaczne zwiększanie powierzchni sadowniczych w Polsce prawdopodobnie już nie będzie następować. – Nowe nasadzenia wykonywane są w krajach Europy Wschodniej, czyli w Rosji, na Ukrainie, Mołdawii, a także na Węgrzech. Warto zaznaczyć, że kolejnym zagrożeniem dla polskich sadowników może okazać się Rumunia, gdzie uruchomiono program wsparcia dot. zakładania sadów ze środków unijnych. Niegdyś kraj ten był dużym importerem polskich jabłek – podkreślił prezes Döhlera.

- Corocznie obserwujemy bardzo dużą sprzedaż drzewek jabłoni. Stare nasadzenia są wymieniane na nowsze, które dają zdecydowanie lepszy uzysk z hektara. Według moich szacunków w ciągu najbliższych kilku lat (do 2020 roku) zbiory jabłek w Polsce mogą wynieść około 4.5 mln ton. Natomiast w późniejszym okresie ta produkcja nie będzie się rozwijać na tak szeroką skalę – powiedział Piotr Podoba.

Dodał, że w 2025 roku wielkość krajowych zbiorów jabłek będzie zbliżona do lat poprzednich. – Decydujący wpływ na sytuację rynkową będą miały wszystkie obecne problemy, czyli rosyjskie embargo, brak zwiększającej się konsumpcji jabłek świeżych na rynku wewnętrznym oraz struktura odmianowa, która nie do końca pozwala na wysyłanie naszych jabłek do krajów afrykańskich czy na Bliski Wschód. Natomiast światowa produkcja jabłek do 2025 będzie dość znacząca wzrastać – skomentował ekspert.

Prezes Döhlera przypomniał, że nasz kraj stracił pozycję lidera w eksporcie jabłek. - W ubiegłym roku osiągnęliśmy jedynie 889 tys. ton. Olbrzymim eksporterem natomiast okazała się Białoruś (610 tys. ton), lecz należy podkreślić, że eksportowane jabłka pochodziły głównie z Polski. Zostały zaimportowane na tamtejszy rynek, a następnie sprzedane do innych krajów jako własne – zaznaczył Podoba.

- Brak stabilizacji cenowej na rynku owoców jest przede wszystkim wynikiem dużego rozdrobnienia zakładów produkcyjnych. Obecnie w naszym kraju działa 47 firm produkcyjnych. Konkurujące zakłady poza sezonem oferują zdecydowanie wyższe ceny za surowiec, a w trakcie szczytu zbioru próbują to rekompensować obniżając drastycznie cenę jabłek przemysłowych. Duże rozdrobnienie zakładów produkcyjnych powoduje również mniejszy zysk u poszczególnych producentów – mówił prezes Döhlera.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI