Polscy sadownicy szykują się do kolejnej rewolucji

Autor: Puls Biznesu 08 stycznia 2016 08:40

Polscy sadownicy szykują się do kolejnej rewolucji Trzeba wymieniać odmiany jabłoni; fot. shutterstock.com

Jabłka wypełniają po brzegi chłodnie polskich sadowników, ceny nie są tak wysokie jak rok temu, co zahamowało eksport, a rynek krajowy wydaje się nasycony owocami z unijnego "rozdawnictwa". Sadownicy nie tracili nadziei i ufali, że końcówka roku przyniesie przełom w sprzedaży na rynki wschodnie. Tym razem jednak nie nastąpił, choć ceny spadły już o kilkanaście procent. Albo wciąż są za wysokie, albo… nie tędy droga - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Jak przyznaje, Michał Lachowicz, szef konsorcjum Appolonia, na rynku zaczęły pojawiać się oferty z zastrzeżeniem "cena do uzgodnienia", co świadczy o tym, że branża jest już pod dużą presją, ale marazm panuje dalej. Część rynków z powodu braku konkurencyjności cenowej nam pouciekała. Część przeżywa problemy gospodarcze, więc mniej kupuje. 

Zdaniem Zbigniewa Chołyka, prezesa Stowarzyszenia Producentów Owoców Stryjno-Sad, dalszy spadek cen nic nie zmieni, bo obecne i tak ledwie pokrywają koszty produkcji. Rozwiązania trzeba szukać gdzie indziej - czytamy w "PB".

Jak potwierdzają eksperci, trzeba wymieniać odmiany jabłoni i przestawić się na produkcję jabłek jednokolorowych, które akceptują rynku unijne i azjatyckie. To będzie już trzecia rewolucja sadownicza. Pierwsza polegała na przejściu od ogólnorolnej produkcji do specjalizacji sadowniczej. Druga dokonała się poprzez zamianę sadów na karłowe.

Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu".

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI