MiniKiwi Farm: Uprawa minikiwi nie jest łatwa. Wymaga dużych nakładów finansowych (zdjęcia)

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 03 marca 2017 09:27

Mini kiwi to gatunek owoców coraz bardziej popularny nie tylko na Zachodzie Europy, ale również w Polsce o czym świadczyć może rosnące zainteresowanie uprawą tych owoców. O wyzwaniach w uprawie mini kiwi i perspektywach tego gatunku w Polsce rozmawiamy z właścicielami MiniKiwi Farm, największej plantacji mini kiwi w Polsce.

- Aktualnie nasza plantacja zajmuje obszar 6 ha. Obszar ten w tym roku powiększamy o kolejne 5 ha - połowie maja planujemy nowe nasadzenia roślin. Docelowa wielkość plantacji to ok. 15 ha. Jesteśmy największą plantacją mini kiwi w Polsce. Uprawiamy w większości dwie odmiany, które u nas najlepiej się sprawdziły: Weiki oraz Geneva. Resztę plantacji zajmują inne obiecujące odmiany, które stale testujemy aby wstrzelić się w gusta konsumentów – mówi Rafał Konopka, prezes MiniKiwi Farm.

Tomasz Jazdon, wiceprezes MiniKiwi Farm dodaje, że na początku powstała próbna plantacja zajmująca obszar 1 ha na której chcieli poznać roślinę, nauczyć się jej uprawy oraz zdobyć niezbędną wiedzę. - Powodzenie uprawy i pozytywny ciąg wydarzeń doprowadził Nas do podjęcia decyzji o rozszerzeniu plantacji i utworzenia firmy MiniKiwi Farm. Z racji, że jesteśmy pionierami uprawy tej rośliny w warunkach Polski na skalę towarową, trudno jest uzyskać praktyczne wskazówki odnośnie uprawy mini kiwi. Informacji w książkach jest mało a większość z nich to informacje teoretyczne nie sprawdzone w konkretnych polowych warunkach. Właśnie dlatego próbna plantacja była dla nas polem doświadczalnym i próbą nauczenia się uprawy tej rośliny na własnych błędach. Wizją jaka przyświecała nam przy jej realizacji było zrealizowanie niepowtarzalnego przedsięwzięcia, z racji tego, że kiwi nie jest kojarzone z Polską. Chęć uprawy owocu Mini Kiwi jest dla Nas wielkim wyzwaniem, które z czasem przeobraziło się w pasje – przyznaje.

Dlaczego MiniKiwi? - Samo obcowanie z roślinami na naszej próbnej plantacji uświadomiło nam, że rośliny są bardzo interesujące. Mają niesamowity wigor, a dobrze pielęgnowane potrafią w ciągu roku przyrosnąć do ok 3 metrów – przekonuje Rafał Konopka.

Karol Konopka, koordynator w MiniKiwi Farm przyznaje, że sama uprawa nie jest łatwa, założenie plantacji wymaga dużych nakładów finansowych. Z racji, że rośliny mini kiwi to pnącza muszą mieć konstrukcję nośną, po której będą się wspinać. Rośliny wymagają systematycznego nawadniania w pełni sezonu letniego – mówi.

- Najbardziej pracochłonną czynnością na plantacji jest zimowe cięcie roślin, które należy przeprowadzić do połowy lutego. Cięcie wykonuje się również w sezonie wegetacyjnym ze względu na bujny wzrost nowych pędów. Wyrastające pędy roślin w czasie sezonu należy odwijać i systematycznie mocować do drutów konstrukcji (pergoli). Młode rośliny wymagają zabezpieczenia na zimę, u nas do tego celu wykorzystujemy rozdrobnioną słomę. Zbiór owoców jest przeprowadzany ręcznie tak aby nie uszkodzić delikatnych owoców – przyznają jednogłośnie właściciele.

- Największym zagrożeniem w uprawie jest duża podatność roślin na późnowiosenne przymrozki, które potrafią uszkodzić młode pędy i pozbawić plantatora większości plonu. Wymaga to zastosowania systemu ochrony antyprzymrozkowej – tłumaczy Rafał Konopka.

- Na pierwsze plony należy poczekać minimum 3 lata. Po tym okresie rośliny wydadzą małą ilość pierwszych owoców. Tak naprawdę roślina zaczyna owocować dopiero w 4 roku. Nasza próbna plantacja została założona 4 lata temu więc w tym roku spodziewamy się większego plonu. Reszta plantacji zacznie owocować dopiero za 3-4 lata – przyznaje Tomasz Jazdon.

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM