Jakie wyzwania stoją przed sadownikami z północno-zachodniej Europy?

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 12 lutego 2016 09:43

Jakie wyzwania stoją przed sadownikami z północno-zachodniej Europy? Jakie wyzwania stoją przed sadownikami z krajów północno-zachodniej Europy/ fot. shutterstock.com

- W krajach Europy Zachodniej następuje spadek konsumpcji jabłek. To zjawisko obserwuje się również w Stanach Zjednoczonych. Przed nami stoi duże wyzwanie, aby zwiększyć spożycie tych owoców w Europie – mówił Gerard Poldervaart, redaktor naczelny European Fruit Magazine, podczas 25. Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu.

- Wzrastające spożycie jabłek w innych rejonach świata - Ameryka Łacińska, Afryka, kraje Bliskiego Wschodu – sprawia, że europejscy sadownicy poszukują alternatywnych rynków zbytu dla swoich owoców. Ciekawymi rynkami eksportowymi są Chiny, Wietnam, czy też Hongkong. W krajach tych pożądane są jabłka o czerwonej skórce, z grupy 'Gali' i 'Red Delicious' – mówił Poldervaart. Dodał, że w większości odmiany te produkowane są w Hiszpanii i we Włoszech (południe Europy), natomiast w mniejszym stopniu w Holandii.

Według eksperta inną możliwością zwiększenia konsumpcji jest wprowadzenie na rynek jabłek o czerwonym miąższu. - W Holandii cena tych jabłek jest 3-krotnie wyższa w porównaniu do standardowych odmian. W Europie północno-zachodniej obserwujemy także zjawisko spadku cen owoców produkowanych w dużych ilościach. Jednym z pomysłów na zwiększenie opłacalności produkcji jest wprowadzenie na rynek produktów niszowych np. mini jabłek pod marką ‘Rockit’ – powiedział. 

- W krajach północno-zachodniej Europy istotny problem w produkcji sadowniczej stanowi corocznie malejąca lista dostępnych substancji aktywnych środków ochrony roślin. W przyszłości być może nie będziemy w stanie zwalczyć lub ograniczyć każdego problemu, jakim są choroby czy szkodniki, ze względu na ograniczoną liczbę dostępnych preparatów – zaznaczył redaktor naczelny European Fruit Magazine.

Poinformował, że jednostki państwowe działające w zakresie pomocy sadownikom zaczynają się wycofywać. - Prywatne programy hodowlane są kierowane chęcią szybkiego zwrotu inwestycji. Instytuty badawcze w bardzo szybkim czasie wprowadzają na rynek odmiany bez wcześniejszego przeprowadzenia testów sprawdzających. Okazuje się, że dopiero po kilku latach sadownicy są w stanie - we własnym zakresie - ocenić czy dana odmiana nadaje się do uprawy w naszym klimacie – mówił Poldervaart.

Dodał, że prawe 90 proc. światowej produkcji jabłek odbywa się w rejonach o cieplejszym klimacie niż północno-zachodnia Europa, czy też Polska. - Nowe odmiany wprowadzane na rynek nie zawsze będą sprawdzały się w naszym klimacie. Przykładem jest uprawa odmiany ‘Golden Delicious’, która została zapoczątkowana właśnie w Holandii, lecz okazało się, że dużo lepsze owoce tej odmiany pochodzą z sadów francuskich – przyznał ekspert.

Dla krajów północno-zachodniej Europy polecane są odmiany - ‘Red Jonaprince’, ‘Fresco’ (Wellant), ‘Pinova’, ‘Milwa’ (Junami), SQ 159 (Natyra). Natomiast dla południowych rejonów Europy - ‘Fuji’, ‘Cripps Pink’ (Pink Lady), ‘Delblush’ (Tentation), ‘Scrifresh’ (Jazz), ‘Scilate’ (Envy), ‘Ambrosia’, CIVG 198 (Modi), Coop 38 (Goldrush), Coop 39 (Crimson Crisp), ‘Inored’ (Story), MC 38 (Crimson Snow), ‘Cripps Red’ (Joya).

- W wyniku zmian klimatycznych pojawia się coraz częściej problem z suszą i gradem. Wadą zmieniającego się klimatu jest również więcej problemów z chorobami i szkodnikami, które w naszej strefie klimatycznej dotychczas nie występowały. Natomiast zaletą – być może już niedługo będziemy mogli produkować te odmiany jabłoni, które są przystosowane do cieplejszego klimatu, jaki panuje na południu Europy – skomentował Gerard Poldervaart.

Dodał, że dużym wyzwaniem dla sadowników z północno-zachodniej Europy jest zwiększenie dochodowości gospodarstw. - Aby uzyskać wysokie plony o dobrej jakości konieczne są inwestycje, które dotyczą przede wszystkim nawadniania kropelkowego, ochrony przeciwprzymrozkowej w postaci zraszaczy nadkoronowych. Założenie ochrony przeciw gradowej to koszt około 80 tys. zł/ha. Trudno powiedzieć czy jest to opłacalna inwestycja, biorąc pod uwagę obecne ceny jabłek – powiedział Poldervaart.

WIĘCEJ NA TEMAT

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI