Grójecki Owoc: Przetrwają tylko małe, rodzinne grupy - bo one mają mniejsze koszty własne (wywiad)

Autor: Albert Katana / www.sadyogrody.pl 17 czerwca 2019 11:27

Grójecki Owoc: Przetrwają tylko małe, rodzinne grupy - bo one mają mniejsze koszty własne (wywiad) fot. shutterstock

Wszystkie molochy znikną z rynku, tak jak na Zachodzie znikają. Przetrwają tylko grupy małe, rodzinne, bo one mają mniejsze, małe koszta własne. A koszta nas zżerają, nikt nie jest w stanie ich pokryć. Bo to tak - do gminy zapłać, ubezpieczenie zapłać, szkolenia, cuda nie widy… Grupy, które handlują, a nie mają możliwości dołożyć ze swojego, nie wytrzymają tego. Nie ma szans - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Andrzej Gontarz, prezes Grupy Grójecki Owoc.

Mówią ludzie z branży, że dobra jakość gwarantuje sprzedaż, nawet - dobrą sprzedaż. Ale okazuje się, że sadownicy nie mogą sprzedać wszystkiego, że mają zapasy, a ceny lecą w dół. Co Pan o tym sądzi?

Powiem tak - praktycznie 2-3 odmiany idą na rynku. To Gala Royal, Golden Delicious oraz Red Chief, Cap, Velox - to są odmiany, które jeszcze można sprzedać za zadowalającą cenę. Natomiast reszta jest nie potrzebna.

Pan już rok temu mówił, że: “kto będzie miał swoją sprzedaż i będzie produkował dobrej jakości jabłko, które jest potrzebne rynkowi, przeżyje. Natomiast ci, którzy nie pójdą z duchem czasu, znikną z rynku, po prostu”...

To się sprawdza, całkowicie. Nie poszli z duchem czasu ci, którzy wciąż produkują Championy, Ligole, Jonagoldy, Prince, Najdaredy, Idaredy… To się sprzedaje, ale za cenę poniżej kosztów produkcji.

Wy jeszcze macie zapasy z ubiegłego sezonu?

My cały czas sprzedajemy, musimy mieć jabłko do końca lipca. Zeszliśmy mocno z towaru, po cenach mizernych, można powiedzieć. Żeby nie kredyty, jakoś by się żyło, z kredytami jest bardzo ciężko.

Dofinansowania unijne nie okazały się aż tak wielkim dobrodziejstwem?

To ludzi dodatkowo przygnębiło. Dawali kredyty bez opamiętania na produkcję, tylko nie pomyśleli o zbycie tego, co zostanie wyprodukowane… To było bardzo jednostronne, to był błąd. Nie powinni tego tak dawać, tak promować.

Ale ktoś te kredyty brał przecież bez przymusu?

No tak, winne są obie strony.. Ale każdy myślał, że grupy “połkną” wszystko i sprzedadzą, a to nieprawda - nie da się tego zrobić przy tej nadprodukcji.

Ale Pan sam w ub. roku mówił: “Ograniczając plon tak naprawdę schodzimy z jakości”. A tu się okazało, że 4,5 mln ton to zbyt dużo do wchłonięcia przez rynek… Czy jednak nie należy ograniczyć produkcję?

To, co mówiłem, jest zgodne z prawdą - jeśli ktoś będzie produkował dobre odmiany, przeżyje, nie ma problemu. Natomiast ci, którzy będą produkowali odmiany stare, zbankrutują.

Ale 4,5 mln ton to chyba jednak za dużo…

O połowę za dużo. Moim zdaniem na naszym rynku optymalna ilość to 2-2,5 mln ton. Straciliśmy najważniejszy rynek, Rosję, bez niego ta ilość to i tak będzie bardzo dużo.

A widzi Pan jakieś inne rynki, które dają nadzieję i perspektywę dla polskiego sadownictwa? Czy Egipt, gdzie w tym roku udało się sprzedać 100 tys. ton, czy jednak ogromne Chiny, gdzie wciąż nie możemy się “wbić” z dużymi ilościami?

Dalekie rynki zbytu nie są rynkami przyszłości. Powiem szczerze, na Egipcie ludzie w tym roku duże pieniądze potracili. Tu nie chodzi o odmiany, ale o handel. Bo oni chcą te jabłko, te odmiany, które wymieniłem, chce cały świat. Tylko jest jedno “ale” - jak handlować z człowiekiem, którego się nie zna, albo zobaczyło się go raz?

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.