Gospodarstwo LifeBerry: Teraz nie liczy się ilość hektarów, a wydajność owoców z hektara (wywiad)



Albert Katana, www.sadyogrody.pl - 10 stycznia 2020 10:27


- Zawirowania pogodowe jakie wystąpiły wiosną na pewno wpłynęły negatywnie na plon, ale odpowiednio zabezpieczone plantacje nie odczuły tego tak bardzo - mówi Arkadiusz Legucki, producent borówki i soków właściciel gospodarstwa LifeBerry.

Dlaczego pierwszy krzew borówki amerykańskiej posadziliście “uroczyście”?

Gdyż był to pierwszy krzew borówki w naszym rodzinnym gospodarstwie i to była tzw. „mała ceremonia”.

Zawdzięczam to mojemu Tacie, to właśnie Tata wpadł na pomysł aby posadzić na próbę małą plantację borówki amerykańskiej. W tamtym czasie nie była tak popularna borówka amerykańska jak jest teraz, nikt nie wiedział jaka będzie jej przyszłość, nie było wystarczającej wiedzy na temat uprawy, do tej pory producenci mają problem z prowadzeniem plantacji.
Początki były trudne, ale jak widać nie poddaliśmy się i po 20 latach prowadzenia plantacji, mamy już odpowiednią wiedzę, choć nie mogę powiedzieć, że już wiem wszystko o borówce, ciągle ją poznaję i uczę się czegoś nowego.

Czy od razu wiedział Pan, że odniesie Pan sukces dzięki borówce?

Tak jak wcześniej wspomniałem, gdy zaczynaliśmy przygodę z borówką, nikt nie wiedział jaka będzie jej przyszłość. Przed posadzeniem długo się zastanawialiśmy czy w to wchodzić, to było ryzyko, musieliśmy zaciągać pierwsze kredyty - to nie była łatwa decyzja. Ale patrząc z tej perspektywy, to była dobra decyzja.

Jaka jest powierzchnia upraw borówki w gospodarstwie LifeBerry? Czy LifeBerry należy do Grupy SunBerry?

Moje gospodarstwo ma powierzchnią 26 ha i oczywiście należy do Grupy SunBerry, której prezesem jest mój brat Rafał. Dzięki Grupie, sprzedaż owoców jest dobrze zorganizowana, owoce są przygotowywane na najwyższym poziomie światowym.

Czy to jest uprawa ekologiczna?

Obecnie nie mamy uprawy ekologicznej, ale powoli zasięgamy wiedzy w tym temacie. Nie jest to takie proste, krzewy są bardzo wrażliwe na brak wody i składników pokarmowych, wtedy liście robią się żółte, pędy i owoce przestają rosnąć co nie rokuje nic dobrego. W tym momencie rynek potrzebuje super owoców, czyli dużych, jędrnych i smacznych. Oczywiście nie zmienia to faktu, że na nic więcej nie patrzą. Sieci handlowe stawiają coraz większe wymagania jakościowe owocu i zmniejszają dopuszczalną zawartość pestycydów. Dlatego już od kilku lat stosujemy naturalne środki ochrony roślin, również aby uniknąć zakażenia owoców szarą pleśnią, większość plantacji mamy zadaszoną specjalnymi daszkami, które chronią przed deszczem, wilgocią. Dzięki temu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nasze owoce są najwyższej jakości, bezpieczne i zdrowe.

Macie autorską recepturę przetwarzania borówki na soki przecierowe; podobno są one w 100% naturalne, w przeciwieństwie do “innych” soków. Może Pan uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć, jak te soki są robione? Kto opracował tę recepturę, czy zdobyła uznanie klientów?

Soki Lifeberry też mają swoją historię powstawania. Pomysł zrodził się w mojej głowie jakieś 15 lat temu. Tak, bardzo dawno.
Zaczęło się od przetłoczenia borówki na prasie, tak jak robią to producenci soków tłoczonych. Niestety, nie byłem z tego zadowolony, gdyż najlepsza część owocu, czyli skórka i miąższ zostały na taśmie. Wydajność 65 % soku czyli wody z owocu, 35% odpadu tzw wytłoków. Dla mnie to była porażka. W tym momencie zaczął się proces myślenia jak zrobić, aby cały owoc znalazł się w butelce? Pracowałem nad tą technologią dwa lata, aż osiągnąłem sukces. Soki Lifeberry są to soki przecierowe, które powstają z całych owoców, czyli skórka + miąższ. Soki Lifeberry zawierają 10 razy więcej błonnika niż soki tłoczone, zawierają więcej antocyjanów, witamin, gdyż przecierana jest cała skórka i miąższ w której to właśnie znajduje się najwięcej witamin i antocyjanów. Poddawane są lekkiej pasteryzacji, dzięki temu sok nie traci swoich pierwotnych wartości odżywczych i wydłuża się ich termin spożycia. Są to pierwsze takie soki w Polsce i na rynku europejskim. Właśnie tym różnimy się od innych soków.
Obecnie soki są dostępne na stronie internetowej www.lifeberry.pl i w sieciach handlowych Auchan, Carrefour i Eurocasch.

Pojawiają się opinie ludzi z branży, że polscy producenci borówki będą musieli zrezygnować z ręcznego zbioru by utrzymać opłacalność produkcji. Ręczny zbiór był do tej pory przewagą Polaków na rynku, no i trudno pogodzić “naturalność” soku ze zbiorem kombajnowym... Co Pan o tym myśli?

W moim przekonaniu owoce borówki są tak delikatne, że niestety ale muszą być zrywane ręcznie. Podczas zbioru kombajnem owoce są bardzo niszczone i przez to mają bardzo brzydki wygląd, są poocierane, poobijane. Szybko tracą jędrność i trwałość. Z własnego doświadczenia wiem, że z pracownikami do zbioru owoców będzie coraz ciężej, tzn oni będą tylko trzeba będzie im więcej zapłacić. Pracownik musi zarobić konkretną dniówkę, żeby to było możliwe trzeba dać mu pole do popisu, czyli odpowiednio przygotowaną i wydajną plantację. Teraz nie liczy się ilość hektarów a wydajność owoców z hektara, dobrą organizację, trzeba być przygotowany na pogodę i niepogodę. To jest klucz.

Zawirowania pogodowe wpłynęły ujemnie na wydajność produkcji borówki w tym roku. Czy nadchodzi czas, gdy borówkę będzie się powszechnie uprawiać pod osłonami? Jakich zmian technologicznych możemy się spodziewać, jakie są oczekiwane w produkcji borówki?

Zawirowania pogodowe jakie wystąpiły wiosną na pewno wpłynęły negatywnie na plon, ale odpowiednio zabezpieczone plantacje nie odczuły tego tak bardzo. Można to porównać do producentów jabłek - dlaczego jeden sadownik miał jabłka a jego sąsiad nie miał jabłek? Gdyż ten co miał jabłka zastosował środki ochrony, które zwiększyły odporność na spadek temperatury poniżej zera. Takie różnice można zauważyć u plantatorów borówki, jeden ma bardzo wysoką wydajność z hektara drugi może mieć 50%. To jest kwestia wiedzy i doświadczenia.
Osłony, czyli tunele nie chronią przed przymrozkami, natomiast siatki chronią przed gradem, daszki chronią przed gradem i deszczem, w tym przypadku wszyscy znają zasadę działania tych osłon.

Dziękuję za rozmowę.