PARTNER SERWISU

Członek Unii Owocowej: Polskie jabłka już nigdy nie wrócą do Rosji na dużą skalę

Autor: www.sadyogrody.pl 15 grudnia 2016 09:36

Członek Unii Owocowej: Polskie jabłka już nigdy nie wrócą do Rosji na dużą skalę Adam Benedykt Jeznach, członek Stowarzyszenia Polskich Dystrybutorów Owoców i Warzyw Unia Owocowa/ fot. Żelazna Studio

- Strata rynku rosyjskiego w wyniku embarga jest ogromna. Byliśmy tam obecni z naszymi jabłkami od ponad 30 lat i dostosowaliśmy nasze odmiany oraz cały system dystrybucji pod ten rynek. W 2014 r. do Państw WNP eksportowaliśmy rekordową ilość 853 tys. ton jabłek. Niestety już nigdy nie powrócimy do Rosji z taka ilością, gdyż od czasu embarga nasadzenia jabłoni w Rosji przekroczyły 130 mln. sadzonek drzew. Powstają tam gigantyczne sady prowadzone przez agronomów m.in. z Polski - mówił podczas konferencji "Sady i ogrody na Narodowym" Adam Benedykt Jeznach, członek Stowarzyszenia Polskich Dystrybutorów Owoców i Warzyw Unia Owocowa.

Eksport polskich jabłek do Państw starej U-15, w 2014 r. wyniósł 166 tys. ton, a w 2015 r. spadł do 121 tys. ton. - Spowodowane jest to ochroną własnego rynku przez wprowadzanie w tych państwach coraz większej ilości ograniczeń np. w ilości sumy pozostałości użytych pestycydów, co utrudnia eksport polskich jabłek do Europy zachodniej. Z kolei do rynków perspektywicznych można zaliczyć ZEA, China, Singapur, Tajlandia a także i Afryki. Konsumenci tych państw mają ustabilizowane oczekiwania co do odmian, koloru jabłek, nasycenia barwy i smaku oraz co do bardzo wysokiej jakości i trwałości - zapewniał podczas konferencji Adam Jeznach.

Ekspert przypomniał, że eksport polskich jabłek do niektórych z tych państw jest już faktem. - Natomiast wejście z naszym Idaredem jest dość trudne ale możliwe w dłuższej perspektywie. Inne odmiany jak Jonagored, Szampion nie wytrzymują długiego transportu i dojeżdżają w złym stanie. Innymi naszymi odmianami odbiorcy ww państw, praktycznie w ogóle nie są zainteresowani jak np.: Ligolem. W zdobywaniu nowych rynków najważniejsza jest jakość eksportowanych jabłek - mówił  członek Unii Owocowej.

I alarmował, że zdecydowanie trzeba ograniczyć powierzchnię nasadzeń drzew owocowych w Polsce. - Ważne jest prowadzenie udokumentowanej produkcji według wymaganych w danych krajach systemów produkcji ze szczególnym naciskiem na choroby i szkodniki kwarantannowe, w oparciu o już obowiązujące w Polsce systemy w sadach i pakowniach. Poza tym niezbędne jest dalsze penetrowanie rynków zbytu w całym świecie i promowanie polskich jabłek z wykorzystaniem programów promocji - mówił Adam Jeznach.

Pan Adam Jeznach był prelegentem debaty rynkowej zatytułowanej "Kondycja polskiego sadownictwa i warzywnictwa" w ramach II edycji konferencji "Sady i ogrody na Narodowym", która miała miejsce 22 listopada.

Tegoroczna edycja konferencji Farmera „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym” zgromadziła ponad 1000 zainteresowanych tematami rolniczymi słuchaczy, w konferencji „Sady i Ogrody na Narodowym” uczestniczyło ponad 200 osób, w jubileuszowej gali udział wzięło ponad 250 gości.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI