Borówki 2018: Zbiory porównywalne z zeszłym rokiem, ceny - na zadowalającym poziomie



Krystyna Zagórska/ www.sadyogrody.pl - 04 lipca 2018 08:55


1 lipca sezon polskiej borówki rozpoczął się na dobre. Ceny za owoce utrzymują się na stabilnym, zadowalającym plantatorów poziomie. - Promujemy nasze borówki wśród konsumentów, przekonujemy o korzyściach wynikających z ich spożywania, aby nie nastąpiła taka sytuacja, która obecnie ma miejsce w przypadku innych owoców jagodowych – powiedziała serwisowi sadyogrody.pl Dominika Kozarzewska z Fundacji Promocji Polskiej Borówki, podczas uroczystej inauguracji sezonu.

POWYŻEJ GALERIA ZDJĘĆ Z ROZPOCZĘCIA SEZONU BORÓWKOWEGO, KTÓRY ODBYŁ SIĘ NA WARSZAWSKIM TARGU ŚNIADANIOWYM NA ŻOLIBORZU.

- Ten sezon trochę nas zaskoczył. Rzeczywiście rozpoczął się bardzo wcześnie, w niektórych regionach kraju zbiory są przyspieszone nawet o 2-3 tygodnie. Ze względu na kwietniową i majową letnią pogodę, pełnia owocowania na pewno się przesunie. Problemem na wielu plantacjach okazały się również dosyć duże uszkodzenia spowodowane przez mrozy. W całej Polsce kwitnienie było bardzo obfite, ale później obserwowaliśmy opadanie zawiązków, niewykształcanie się owoców, więc szkody zimowe jednak zrobiły swoje. Najprawdopodobniej plony borówki będą porównywalne z zeszłym rokiem, czyli nierekordowe – powiedziała Dominika Kozarzewska.

I dodała, że na borówkowych plantacjach producenci stosują systemy nawadniania kroplowego, więc susza nie stanowiła tak dużego problemu, jak w przypadku innych upraw nienawadnianych. – Choć brak opadów zawsze wpływa na wielkość i jakość owoców, mimo wszystko woda, która pada z nieba jest nie do zastąpienia w branży ogrodniczej – mówiła.

W ostatnich latach przybywa nasadzeń borówki, czy w związku z tym należy obawiać się spadku opłacalności produkcji? O czym warto pamiętać decydując się na prowadzenie plantacji? - Ceny za borówki wynikają z wysokiej jakości owoców i ich walorów zdrowotnych. Oprócz trudu, który plantatorzy wkładają w uprawę i bardzo dużych nakładów, trzeba pamiętać, że krzewy borówki wchodzą w owocowanie w 3 roku po posadzeniu, a pełnię owocowania osiągają po 7 latach, więc okres zwrotu kapitału jest bardzo długi, nieporównywalny z innymi gatunkami owoców jagodowych. Promujemy nasze borówki wśród konsumentów, tłumaczymy jakie korzyści wynikają z ich spożywania, aby nie nastąpiła taka sytuacja, która obecnie ma miejsce na rynku innych owoców jagodowych – zaznaczyła.

- W Polsce na wielu plantacjach produkcyjnych wciąż podstawową odmianą jest ‘Bluecrop’, lecz warto szukać jej zamienników. Odmianę ‘Chandler’ cechują bardzo duże, atrakcyjne owoce, które dojrzewają w tym samym czasie co odmiany ‘Bluecrop’, ale z uwagi na ograniczoną trwałość nie bardzo nadają się do transportu na dalekie rynki eksportowe. W grupie borówek o średnim terminie dojrzewania owoców dobrze sprawdza się odmiana ‘Nelson’, natomiast z odmian wczesnych bezkonkurencyjny na ten moment pozostaje ‘Duke’. Jeszcze kilka lat temu plantatorzy mocno wchodzili w uprawę odmiany ‘Aurora’, natomiast okazuje się, że konsumenci niektórych rynków nie do końca akceptują owoce tej odmiany ze względu na smak – mówiła Kozarzewska.

Jakie wyzwania stoją przed producentami borówki w najbliższych latach? W ocenie Dominiki Kozarzewskiej, branża borówkowa będzie musiała się zmierzyć z trudnościami w pozyskiwaniu pracowników.

– W tym roku wystąpiły już problemy na niektórych plantacjach. Wszystkie nasze owoce zbieramy ręcznie, wyróżnia je bardzo wysoka jakość, dzięki temu osiągnęliśmy pewną przewagę konkurencyjną na świecie. Wydaje mi się, że w przyszłości brak siły roboczej będzie coraz bardziej odczuwalny dla całej branży ogrodniczej – dodała.