Wady komputerów do opryskiwacza

Autor: Michał Gwara, www.sadyogrody.pl 20 lutego 2017 08:04

Wady komputerów do opryskiwacza fot. Michał Gwara

W poprzednim artykule opisaliśmy szereg zalet jakie niesie za sobą użycie komputera sterującego procesem oprysku. Niestety, urządzenia te poza zaletami cechują się również pewnymi wadami.

Czytaj: Komputery sterujące procesem oprysku zdobywają rynek

Pierwszą – i chyba najważniejszą negatywną cechą jest ich koszt. Dopłata do takiego wyposażenia w nowym opryskiwaczu oscyluje w granicach 5 – 8 tys. zł, co stanowi wzrost ceny droższych opryskiwaczy o ok 10%. W przypadku tańszych modeli jest to już 15 do 20% wzrostu kwoty, jaką trzeba by zapłacić za maszynę. To wysoka cena zważywszy na to, iż opryskiwanie z manualnym sterowaniem ciśnienia nie musi oznaczać spadku skuteczności opryskiwania.

Kolejną dość istotną wadą jest nie zawsze prosta obsługa sterowników. Mnogość ustawień i parametrów które możemy wprowadzić może powodować pewne kłopoty z obsługą, lub przynajmniej wymagać przyzwyczajenia. Również kontrolowanie pracy sterownika i usunięcie ewentualnych błędów w konfiguracji może sprawiać problemy. Jeśli, dla przykładu, wydatek cieczy po zakończeniu oprysku okazuje się nieprawidłowy, niektóre komputery pomogą zdiagnozować przyczynę – możemy z nich odczytać powierzchnię jaką wg. obliczeń opryskaliśmy, czy wypryskaną ilość cieczy. Dzięki tym wskazaniom możemy określić czy problem leży w błędnie wprowadzonych ustawieniach, czy gdzie indziej (np. uszkodzony czujnik ciśnienia, rozkalibrowane lub lekko zapchane rozpylacze). Jednak żeby z tego skorzystać, trzeba pamiętać że mamy taką możliwość, oraz wiedzieć jak odczytać potrzebne parametry, co czasem może wymagać dobrej znajomości menu urządzenia. To powoduje, że obsługa nie zawsze należy do najprostszych.

Dalsza, nieco mniejsza niedogodność związana jest z użyciem czujników prędkości w jednym kole opryskiwacza. Skutkiem tego na uwrociach prędkość nie jest odczytywana poprawnie, gdyż wtedy koła obracają się z różnymi prędkościami. Dla przykładu, jeśli czujnik prędkości zainstalowano przy prawym kole, podczas skrętu w prawo koło to będzie obracało się bardzo wolno, więc komputer odczyta niską prędkość i zmniejszy ciśnienie robocze. Natomiast w trakcie skrętu w lewo prawe koło będzie obracało się zdecydowanie szybciej, co komputer odczyta jako wzrost prędkości i w konsekwencji podniesie ciśnienie. Im ciaśniejsze skręty wykonujemy na uwrociach, tym problem ten jest bardziej widoczny. Negatywnym skutkiem tego efektu może być niedopryskanie lub uszkodzenia spowodowane nadmiarem cieczy roboczej (fitotoskyczność, poparzenia, ordzawienia) na drzewach znajdujących się na końcach rzędów. Aby tego uniknąć, powinniśmy obserwować wskazania prędkości i ciśnienia na wyświetlaczu komputera. Jeśli zaobserwujemy duże zmiany tych parametrów podczas nawracania, powinniśmy przed uwrociem przełączać komputer w tryb pracy stałego ciśnienia, bez względu na prędkość przejazdu (zwykle jest to tzw. tryb manualny). Po powrocie na prosty tor jazdy tryb manualny powinniśmy wyłączyć.

Problem ten mógłby zostać rozwiązany przez użycie 2 czujników prędkości na obu kołach opryskiwacza i odczyt prędkości jako średniej z 2 czujników. Niestety, o ile mi wiadomo, obecnie nie ma na rynku takich konstrukcji, co powoduje opisane wyżej niedogodności.

WIĘCEJ NA TEMAT

LOGISTYKA I OPAKOWANIA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM