Robot izraelskich inżynierów potrafi sam zrywać jabłka - bez pomocy ludzi



Bartłomiej Mroziak, www.sadyogrody.pl - 18 stycznia 2019 14:04


Coraz trudniej o sezonowych pracowników w sadownictwie. Stawka godzinowa z roku na rok jest coraz wyższa. Dlatego trzeba szukać rozwiązań, które zmniejszą ilość pracy ręcznej, zautomatyzują ją. Może zatem roboty do zbioru są dobrym pomysłem.

Cały czas szuka się sposobu, aby usprawnić zbiór jabłek. Skrzyniopalety zastąpiły klatki, platformy zastąpiły stojaki, powstały kombajny do zbioru itd. Jest to bardzo ważne, gdyż jabłka przeznaczone na długie przechowywanie muszą być zebrane w odpowiednim terminie.

Jeszcze dalej poszli izraelscy inżynierowie, którzy zaprojektowali robot do zbioru owoców. Nazywa się on Fresh Fruit Robotic Harvester. Kształtem przypomina inne maszyny ułatwiające zbiór, ale spełnia zupełnie inne zadania. Potrafi sam zrywać owoce bez pomocy ludzi. Co prawda potrzebny jest zbiór dodatkowy – maszyna zbiera około 80 % plonu, ale to i tak duży krok naprzód.

Robot posiada 12 ramion roboczych – 6 na każdą stronę, które chwytają jabłka i przekręcają niczym ręka za pomocą trzech „palców”. Trudnością w pracy maszyny mogą być jabłka w gronach, a także trudny do nich dostęp poprzez np. stare i duże gałęzie. Owoce upuszczane są do koszyka umieszczonego na wysięgniku poniżej ramiona zbierającego, następnie jabłka kierowane są na podajnik taśmowy skąd prosto do skrzyniopalety. Robot jest samojezdny. Sterowanie odbywa się przez osobę, która obsługuję urządzenie za pomocą ekranu. Urządzenie posiada swój własny system operacyjny oraz zaawansowaną technologię przetwarzania obrazu.

Co ciekawe robot potrafi pracować nawet w nocy, 24 h na dobę. Zrywa jabłka z uwzględnieniem ich koloru i średnicy. W przyszłości inżynierowie chcą, aby robot rozróżniał także uszkodzone jabłka.

Firma nazywa się FF Robotics i chwali się na swojej stronie, że urządzenie zbiera owoce 10 razy szybciej niż przeciętny człowiek. Firmę założyło trzech inżynierów: Gad Kober, Yoav Koster i Avi Kahani. Pierwszy z nich prezentował zalety tego urządzenia na targach TSW 2019 w Nadarzynie w formie video - prezentacji.

- Myślę, że jest to ciekawa alternatywa dla pracy ręcznej, ale potrzeba dużo czasu aby produkt się przyjął, a i pewnie cena będzie zaporowa - powiedział nam jeden z sadowników uczestniczących w prezentacji na targach.