Naukowcy pracują nad robotem do zbierania jabłek

Autor: sadyogrody.pl / Washington State University 18 lutego 2015 08:34

Naukowcy pracują nad robotem do zbierania jabłek fot. cahnrs.wsu.edu

Niemal każde jabłko na świecie jest zbierane ręcznie. Naukowcy z Washington State University pracują, nad tym by to zmienić.

W przeciwieństwie do wiśni, czereśni, pszenicy, kukurydzy lub winogron, pomimo tak niesamowitego w dzisiejszych czasach rozwoju techniki nie ma urządzenia stworzonego do zbioru jabłek.

W Stanach Zjednoczonych siła robocza jest coraz większym problemem, pomimo tego, że większość pracy fizycznej w rolnictwie wykonywana jest przez pracowników z Ameryki Południowej. Jak szacuje J. Edward Taylor, profesor Ekonomiki Rolnictwa i Zasobów w UC Davis, z każdym rokiem przybywa do pracy 10-12 tysięcy mniej meksykańskich imigrantów, a miejscowych pracowników jest zdecydowanie za mało. W związku z tym zaczęto pracę nad robotem, który mógłby zastąpić pracę ludzi.

W 2014 roku zbiory jabłek były rekordowe, jednak niedobór pracowników spowodował, że wiele sadów w USA walczyło o przetrwanie sezonu. Zebrano wszystkie owoce, ale nie w terminie, który był optymalny dla zbioru. Jabłka, które pozostały na drzewach zbyt długo nie nadawały się już na świeży rynek i musiały być przeznaczone na sok lub przemysł, a zysk z nich był znacznie mniejszy.

Właściciele sadów oczekują, że pracownicy zbiorą z drzewa 95-98 procent jabłek bez ich uszkodzenia. Przy założeniu, że pracownicy otrzymują minimalną w USA płacę każdy z pracowników musi zebrać jedno jabłko co 2 sekundy.

- Przy zbieraniu jabłek w dalszym ciągu wciąż najbardziej efektywny jest człowiek. Jabłka, w odróżnieniu od zbóż, kukurydzy czy niektórych owoców pestkowych są niezwykle delikatne i trudno zebrać je maszynowo bez ich uszkadzania – twierdzi Manoj Karkee z Washington State University, który otrzymał pół miliona dolarów na opracowanie maszyny do zbierania jabłek.

Dotychczas skonstruowano już maszyny automatyzujące zbiory, jednak nie spełniają one w pełni oczekiwań i nie mogą równać się z pracą wykonywaną przez człowieka. Istnieje maszyna, która wykorzystuje próżnię, ale w dalszym ciągu do jej obsługi potrzebni są ludzie. Istnieją także maszyny, dzięki którym jabłka zbierane są wykorzystując wstrząsanie drzewa, które powoduje ich opadanie, jednak owoce takie nadają się jedynie do przetwórstwa.

Podstawowe elementy, które są niezbędne do skonstruowania robota to system kamer, który mógłby zidentyfikować i zlokalizować jabłka oraz opracowanie sposobu zbioru, który byłby najbardziej zbliżony do pracy, jaką wykonują ludzie. Ważne jest oszacowanie jak dużo siły trzeba użyć i w jaki sposób obrócić jabłko, tak by go nie uszkodzić. Ponadto potrzebny jest  komputer, który mógłby zidentyfikować odpowiednie kolory - odcienie czerwonego, zielonego i żółtego specyficzne dla jabłek.

Technologia taka została już opracowana na Florydzie, do zbioru cytrusów, jednak do tej pory, maszyny te są w stanie zebrać jedynie 80 procent owoców z drzewa, a szybkość maszyny to 4-10 sekund na owoc, wobec tego w dalszym ciągu lepszą pracę wykonują ludzie.

To oczywiście rodzi pytanie o przyszłość pracowników zajmujących się zbiorami. Karkee twierdzi, że maszyny będą tylko wypełnić luki w przypadku braku siły roboczej, a poza tym od momentu opracowania kombajnu do jego trafienia na rynek mogą minąć lata. Podobne wątpliwości pojawiły się, gdy na rynek trafił kombajn do zbioru pomidorów. Wybuchła wtedy wielka batalia prawna pomiędzy pracodawcami i związkami zawodowymi.

Być może przemysł ujrzy prototyp takiego urządzenia jeszcze w tym roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM