Komputery sterujące procesem oprysku zdobywają rynek

Autor: Michał Gwara, www.sadyogrody.pl 01 lutego 2017 08:47

Komputery sterujące procesem oprysku zdobywają rynek fot. Michał Gwara

Komputery sterujące procesem oprysku pomału zdobywają coraz więcej zwolenników. Mają one zwoje wady i zalety, które postaramy się przybliżyć.

Sadownik kupując nowy opryskiwacz może doposażyć go w komputer sterujący procesem oprysku. Najpopularniejszymi urządzeniami tego typu na polskim rynku są 2 modele marki ARAG: 300S oraz nieco prostszy 180S. Popularność zdobyły także komputery TeeJet 844AB. Dystrybutorzy opryskiwaczy Lochmann oraz Wanner oferują je ze sterownikami Elmed, a firma Dominiak do swoich maszyn sprzedaje komputer sygnowany własnym logo.

Zasada działania wszystkich powyższych konstrukcji jest jednakowa. Polega na utrzymaniu zaprogramowanego wydatku cieczy roboczej bez względu na prędkość przejazdu. Regulacja odbywa się przez zbieranie sygnału prędkości przejazdu z czujnika zainstalowanego przy kole opryskiwacza. Drugą informacją potrzebną do poprawnej regulacji jest aktualny wydatek cieczy w l/ min. Tą informację komputer pobiera przez czujnik ciśnienia cieczy roboczej, a niektóre modele również przez czujnik przepływu. Regulacja wydatku realizowana jest przez sterowanie elektrozaworem regulacyjnym, zmieniającym ciśnienie cieczy roboczej docierającej do rozpylaczy.

Dzięki temu opryskiwacz stale dozuje zaprogramowaną ilość cieczy roboczej/ ha sadu. Operator może wówczas dobierać prędkość przejazdu i/ lub wydatek wentylatora (którego zmiana też wiąże się ze zmianą prędkości przejazdu) w najbardziej optymalny sposób dla aktualnych warunków w trakcie oprysku. Nie musi przejmować się doborem ciśnienia do zmieniającej się prędkości, gdyż tym zajmuje się sterownik.

Dla przykładu: stosując manualną regulację ciśnienia ustalamy optymalną prędkość przejazdu i dla niej dobieramy wielkość rozpylaczy, a następnie ciśnienie robocze w trakcie opryskiwania. Jeśli np. w trakcie zabiegu wiatr będzie nieco silniejszy, parametry oprysku nie będą już optymalne. Ich dopasowanie wymagałoby niewielkiego wzrostu wydatku wentylatora, co możemy zrealizować tylko przez zwiększenie obrotów silnika - zmiana biegu przekładni wentylatora (lub przełożenia WOM ciągnika) zwykle powoduje zbyt duży wzrost obrotów. Jednak zmiana obrotów silnika spowoduje zmianę prędkość przejazdu, co wymagać będzie ponownego przeliczenia dawki cieczy i korekty ciśnienia roboczego. Komputer oprysku wykonuje te obliczenia na bieżąco i na bieżąco koryguje ustawienia ciśnienia.

Kolejną zaletą jest bardzo wysoka precyzja dawkowania cieczy. Podczas regulacji manualnej ustalamy ciśnienie według prędkości mierzonej prędkościomierzem ciągnika (który nie zawsze jest precyzyjny). Możemy również zmierzyć czas przejazdu odcinka 100 m i w ten sposób określić prędkość. Jednak w praktyce faktyczna prędkość podczas oprysku różni się od tej ustalonej o dziesiąte części km/ h. Sytuacja taka występuje podczas oprysku z pełnym opryskiwaczem na mokrym śliskim podłożu, a także gdy pole znajduje się na minimalnym nawet pochyleniu – wówczas precyzyjne wskaźniki prędkości wskazują różnicę między jazdą „pod górkę” i „z górki” dochodzącą nawet do 0,5 km/ h. Korzystając z manualnego sterowania ciśnieniem nie jesteśmy w stanie korygować tych wartości. Użycie komputera oprysku automatycznie niweluje te zmiany i w konsekwencji precyzja ilości wypryskiwanej cieczy jest bardzo wysoka, a dodatkowo wszystkie rośliny są opryskane dokładnie taką samą jej ilością.

WIĘCEJ NA TEMAT

LOGISTYKA I OPAKOWANIA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI