GPO Galster: Kombajn do zbioru owoców - duży wydatek, potrzebny na krótki okres, ale niezbędny

Autor: www.sadyogrody.pl 22 sierpnia 2018 11:40

GPO Galster: Kombajn do zbioru owoców - duży wydatek, potrzebny na krótki okres, ale niezbędny Sebastian Szymanowski, GPO Galster

O wyzwaniach związanych z rosnącymi kosztami pracy w ogrodnictwie, dostępnością pracowników ze Wschodu oraz wprowadzeniem do powszechnego użytku kombajnów do zbioru owoców i warzyw, rozmawiamy z przedstawicielami Grupy Producentów Owoców Galster - prezesem Pawłem Pączką oraz dyrektorem operacyjnym Sebastianem Szymanowskim.

REDAKCJA: Czy wzrost kosztów pracy w ogrodnictwie przełoży się ona bankructwa słabych gospodarstw?

SEBASTIAN SZYMANOWSKI: Na to trzeba spojrzeć znów z dwóch stron. Małe gospodarstwo, które jest samowystarczalne w zasobach ludzkich, czyli pracuje tam tylko rodzina, ewentualnie z pomocnikiem, paradoksalnie może lepiej sobie poradzić z tym problemem. Duże gospodarstwo potrzebuje dużej ilości ludzi, są momenty krytyczne, takie jak czas zbioru, gdy pracowników potrzeba bardzo wielu. Polaków do pracy w gospodarstwie po prostu nie ma, wieś pracuje w mieście; Ukraińcy nie wiadomo gdzie są, choć mówi się o milionach, które przyjechały do pracy w Polsce. I co my teraz robimy? Tak naprawdę jesteśmy na etapie rekrutacji pracowników z Indii i Nepalu! Będą pewnie problemy językowe, ale postanowiliśmy spróbować. Jesteśmy w tym względzie liderami w województwie, mam nadzieję, że się uda.

Pytanie, co dalej? Wyprodukować to pół biedy – mamy dużo nowoczesnego sprzętu i jeden traktorzysta na opryskiwaczu potrafi zrobić kawał dobrej roboty, ale żeby zebrać, trzeba tyle samo rąk co zawsze, bo nie ma innego sposobu.

PAWEŁ PĄCZKA: Jeśli mówimy o rewolucji organizacyjnej, to kombajny do zbioru to jest przyszłość. Ostatni rok był trudny o tyle, że zbiory rozpoczęliśmy później niż normalnie, a potem terminy zbioru zaczęły się zbiegać. Galę zbieraliśmy dopiero w połowie września, a od 20 września zaczął się Szampion, a od 01 października - Prince. Tak naprawdę wszystko się skumulowało i gdybyśmy nie mieli kombajnu do zbioru i dużej wydajności każdej pary rąk, to byłby ogromny problem. Kombajn to jest bardzo duży wydatek, potrzebny jest przez miesiąc w roku, ale jest niezbędny. Nieważne, czy to jest drogo czy nie, czy to się opłaca – to jest warunek, żeby to się w ogóle udało.

REDAKCJA: Nie każdego na to stać…

PP: Jak było wcześniej dobre wsparcie dla grup producenckich to była wtedy łatwiejsza decyzja. Choć my się bardzo wahaliśmy, czy taki sposób zbioru jabłek nie będzie obijać jabłek. Jeździliśmy po Europie patrzeć, jak to się odbywa. We Włoszech widzieliśmy sad, w którym trzy kombajny zrywały Goldena i pomyśleliśmy – no dobrze, skoro zrywają Goldena w ten sposób, to i my spróbujemy. Kupiliśmy najpierw jeden kombajn, a w kolejnym roku jeszcze dwa i  to była bardzo dobra decyzja. Nawet nie przypuszczałem, że tak dobra, gdy je kupowaliśmy – wtedy nie było aż takich problemów z pracownikami.

SS: Teraz projektowane są już kombajny, które w ogóle same zbierają owoce. To będzie przyszłość sadownictwa i w ogóle całej produkcji owoców, a może i warzyw, bo nie ma komu zbierać szparagów, truskawek, a podobna sytuacja będzie z jabłkami, wcześniej z czereśniami i śliwkami. Sam widziałem takie kombajny w internecie, które gdzieś w Ameryce zbierają same. Okaże się, że taki robot będzie zasuwał 24 na dobę, zrobi 3 zmiany i będzie idealnie. Może już dziś powinno się sadzić sady pod takie roboty. A człowiek będzie potrzebny tylko do wymiany akumulatora w takiej maszynie.

PP: Dosyć dużo rozmawialiśmy z innymi producentami o sile roboczej na targach Fruit Logistica w Berlinie. Producenci warzyw, truskawek, owoców miękkich mówili, że w zeszłym sezonie nie zebrali części plonów. Teraz chwilowo nie odczuwamy problemu, jakoś nadążamy z bieżącą pracą, choć nie ma nadmiaru, ale jesteśmy poza sezonem zbiorczym. I uważam, że problemy z siłą roboczą to jest bardzo ważny argument za tym, żeby nie powiększać sadów. A nawet może pomniejszać. Bo gdy widzę, że pewne rzeczy się marnują, bo nie są zrobione na czas, to serce mi się kroi.

WKRÓTCE NA PORTALU POJAWIĄ SIĘ KOLEJNE FRAGMENTY OBSZERNEJ ROZMOWY Z PRZEDSTAWICIELAMI GRUPY PRODUCENTÓW OWOCÓW GALSTER.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

LOGISTYKA I OPAKOWANIA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.