To będzie kolejny ciężki sezon dla sadowników?

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 03 października 2016 08:09

To będzie kolejny ciężki sezon dla sadowników? Ostatnie dwa lata po wprowadzeniu embarga skrajnie się od siebie różniły. Pierwszy był wielkim zaskoczeniem dla całej branży, zaś kolejny – ogromnym rozczarowaniem / fot. A.Gwara

Sytuacja na rynku jabłek pozostaje ciężka. Mimo, iż niedawno rozpoczęły się zbiory sadownicy już zastanawiają się na co mogą w tym roku liczyć. Będzie to dla nich kolejny stratny sezon?

Ostatnie dwa lata po wprowadzeniu embarga skrajnie się od siebie różniły. Pierwszy był wielkim zaskoczeniem dla całej branży, zaś kolejny – ogromnym rozczarowaniem. W pierwszym sadownicy przestraszyli się i sprzedawali owoce na jesieni, zaś w kolejnym – przetrzymali do wiosny co nie było trafnym rozwiązaniem. Na jesieni brakowało jabłek do handlu, zaś na wiosnę było ich za dużo.

Zastanawiać się można jak będzie wyglądał kolejny rok po wprowadzeniu embarga. Eksperci dochodzą do szacunków z rezerwą, jednak w każdym z głosów można odczuć niepokój i przesłanie, że nie będzie łatwo.

Tegoroczne zbiory jabłek mają należeć do rekordowych. Z rynku wycofać można będzie wycofać nieco ponad 90 tys. ton jabłek i gruszek. Popyt niestety nie jest na zadowalającym poziomie, chociaż nie można powiedzieć, że go nie ma. Jest. Ile kosztuje całoroczna praca sadowników? Obecnie 50-80 gr za kilogram jabłek co z całą pewnością nie jest zadowalającą ceną. 

Sadownicy którzy dotąd swoją ciężką pracą zapracowali na miejsce lidera obecnie obawiają się o przetrwanie. Dużo słychać o nowych rynkach zbytu które są sukcesywnie zdobywane i penetrowane, jednak w dalszym ciągu nie rozwiązują problemu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśla potrzebę kontynuowanie dalszych działań na rzecz znalezienia rynków alternatywnych dla eksportu polskich jabłek i innych owoców. Ponadto twierdzi, że bezpośrednią przyczyną problemów polskich sadowników z dostępem do rynku rosyjskiego nie są sankcje mające na celu powstrzymanie agresywnej polityki, lecz ograniczenia handlowe wprowadzone bez uzasadnienia przez Moskwę.

O konieczności zdobywania nowych rynków zbytu wiemy wszyscy, jednak prawdą jest, że miną jeszcze długie lata nim nowe rynki zbytu zastąpią nam rynek rosyjski. Faktem jest również, że to właśnie sankcja nałożone na Rosję są przyczyną problemów, ponieważ w ich wyniku nałożone zostały ograniczenia handlowe przez Moskwę.

Niestety przed sadownikami kolejny i - z całą pewnością - nie ostatni ciężki sezon. W przyszłym roku będą się musieli zmagać z nowymi problemami. Jednak jak mówią „każdy kryzys kiedyś mija”. Miejmy nadzieję, że ten minie nim zostanie zniszczone wszystko to na co tak ciężko pracowali.  

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM