Szef Appolonii: Przekonamy Chińczyków do polskich jabłek!

Autor: Krystyna Zagórska/ www.sadyogrody.pl 26 września 2016 09:15

Szef Appolonii: Przekonamy Chińczyków do polskich jabłek! Michał Lachowicz, prezes konsorcjum Appolonia i szef grupy La-Sad./ fot. PTWP

- Polskie jabłka mają stanowić alternatywę zdrowego produktu i nawet jeśli nasze odmiany są nieznane w Chinach to przy odpowiednim przekazie marketingowym i odpowiednim podejściu partnera możemy przekonać Chińczyków do polskich jabłek – mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl, Michał Lachowicz, prezes konsorcjum Appolonia i szef grupy La-Sad.

- Czy polski konsument lubi takie odmiany jak ‘Topaz’ czy ‘Sawa’? Odmiany te są niszowe w Polsce, ale bardzo popularne w produkcji ekologicznej i sprzedawane po wysokich cenach. Polskie jabłka smakują trochę inaczej od chińskich. W opinii tamtejszych konsumentów nasze owoce są zdrowe, certyfikowane i pochodzą ze zdrowego środowiska, w przeciwieństwie do ich rodzimego produktu – mówi prezes Appolonii.

- Kraje azjatyckie, nie tylko Chiny, lecz również Wietnam, Indie czy Singapur to bardzo perspektywistyczne rynki, z którymi częściowo już współpracujemy i tą współpracę będziemy dalej rozwijać – zaznacza Michał Lachowicz.

Przypomina, że Appolonia ze swoją ofertą handlową jest już obecna w Chinach od 4 lat. – Doskonale znamy ten rynek i jesteśmy przygotowani do działania. Będziemy konkurować z dość egzotycznymi krajami jak RPA, Chile, Nowa Zelandia czy Stany Zjednoczone. Chiny to wymagający rynek i dla rozwoju pozycji przedsiębiorstwa za pomocą marki czy logistyki jest potrzebny partner miejscowy, o czym przekonaliśmy się już w Wietnamie, gdzie mamy kluczowych klientów – tłumaczy ekspert.

W Polsce rozpoczyna się trzecia rewolucja sadownicza. – To rewolucja nieponoszenia strat, a nie zwiększania zysków. Takie działania do tej pory były przeważnie powodowane perspektywą zysków, lecz na dzień dzisiejszy musimy dokonać rewolucji po to, aby nie stracić i jest to najtrudniejsze do wykonania, ponieważ przy obecnej trudnej sytuacji i nie wzrastających przychodach musimy ponosić dodatkowe koszty – mówi prezes Appolonii.

- Nadchodzący sezon będzie równie ciężki. Problemem wielu sadowników jest nietypowa jakość jabłka, w wyniku uszkodzeń gradowych. Zapowiada się rok dobrych zbiorów i owoce trzeba będzie zagospodarować – dodaje.

Zdaniem Michała Lachowicza, polscy sadownicy będą dalej poszerzać produkcję z nadzieją na powstanie dodatkowego popytu, bądź z nadzieją odpuszczenia przez Rosję. - Należy pamiętać, że przy obecnych ilościach nasadzeń i obecnej polityce tego kraju, gdzie tamtejsze władze są zadowolone embarga, nawet gdyby w przyszłym roku uruchomiono rynek to będzie zupełnie inny handel. Rosyjski rynek na dzień dzisiejszy dla nas jest już skończony – podkreśla szef Appolonii.

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI