Szef Appolonii: Aby skutecznie rywalizować na nowych rynkach potrzeba ...15 minut szkolenia

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 30 marca 2016 09:22

Szef Appolonii: Aby skutecznie rywalizować na nowych rynkach potrzeba ...15 minut szkolenia Michał Lachowicz, prezes konsorcjum grup producenckiej Appolonia oraz szef grupy La-Sad/ fot. sadyogrody.pl

- Nowe rynki uświadamiają nam nowe kwestie. Jakość jabłek mamy dobrą. To jakość, która jest w stanie spełnić wymogi każdego rynku, jednak należy sobie postawić pytanie jaki procent w całej produkcji stanową jabłka tej „dobrej” jakości – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Michał Lachowicz, prezes konsorcjum grup producenckich Appolonia.

Według niego, żeby z sukcesem rywalizować na nowych rynkach potrzeba 15 minut. - Jest to 15 minut szkolenia producenta, z tego, które owoce nadają się a które nie, na nowe, dalekie rynki. Procentowo jabłko deserowe stanowi tyle samo na drzewie np. w Holandii, co i u nas. Różnica polega na tym, że na Zachodzie mała skaza na jabłku kwalifikuje je na przemysł. W naszym kraju chcemy takie owoce mimo wszystko sprzedać – dodaje.

W Polsce przy zbiorach odrzuca się około 5-10 proc. owoców. W Holandii czy w Belgii początkowo jabłonie przerzedza się dwukrotnie ręcznie ze względu na uszkodzenia, w ciągu wakacji.

- Przy zbiorze odrzucane jest kolejne 25 proc. owoców, co w sumie daje 40-50 proc. owoców. To nie oznacza, że mamy gorszą produkcję – mamy podobną i bardzo dobrą, różnica objawia się w standardach jakości – komentuje Lachowicz.

- Programy promocyjne, które mają na celu przyzwyczajenie konsumentów do takich owoców jakie produkujemy - np. dwukolorowych z „przystępną” jakością - jest abstrakcją. W Indiach czy Chinach konkurujemy z jabłkami z Nowej Zelandii, RPA czy USA. Nie z włoskim czy francuskim jabłkiem, które w Europie uważane jest za lepsze. Konkurujemy z owocami, które są jeszcze lepsze od włoskich i francuskich – podkreśla.

Jak mówi prezes konsorcjum Appolonia, musimy znaleźć swoją niszę na rynku, co nie oznacza że nie możemy rywalizować. Musimy jednak nauczyć się pewnych rzeczy. - Popularność odmiany Red Jonaprince świadczy o tym, że choć akurat ta odmiana nie należy do najsmaczniejszych, to ważniejsze  jest coraz wyższe zapotrzebowanie na jabłka jednokolorowe. Szukanie odmian jednokolorowych jest podstawą, a później możemy już rywalizować wszędzie – podsumował Michał Lachowicz.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI