Stowarzyszenie Sady Grójeckie rozwija sprzedaż jabłek ChOG. W planach ekspansja zagraniczna

Autor: www.sadyogrody.pl 28 listopada 2016 09:22

Stowarzyszenie Sady Grójeckie rozwija sprzedaż jabłek ChOG. W planach ekspansja zagraniczna fot. redakcja www.sadyogrody.pl

Stowarzyszenie Sady Grójeckie chce przyjmować nowych członków. - Zaczynaliśmy od 16 gospodarstw, teraz mamy ponad 400. Obserwujemy duże zainteresowanie jabłkami grójeckimi, a dodatkowo chcemy rozwijać eksport. Potrzebujemy większego wolumenu, ale selekcjonujemy i weryfikujemy gospodarstwa pod kątem jakości produktu – mówi w rozmowie z www.sadyogrody.pl, Adam Pajewski, członek zarządu Stowarzyszenia.

Stowarzyszenie Sady Grójeckie to organizacja producentów, która zajmuje się promocją i sprzedażą jabłek grójeckich z oznaczeniem ChOG (chroniona nazwa pochodzenia i oznaczenia geograficzne). Ochroną zostały objęte jabłka ponad 40 odmian, uprawianych na ściśle wyznaczonym obszarze powiatów województwa mazowieckiego (grójeckiego, żyrardowskiego, piaseczyńskiego, kozienickiego, otwockiego, garwolińskiego, białobrzeskiego) oraz woj. łódzkiego (powiat rawski i skierniewicki). Producenci zobowiązani są przestrzegać zasad Integrowanej Produkcji (IP) lub specyfikacji GLOBALGAP.

Przypomnijmy, w listopadzie współpracę na dostawę certyfikowanych jabłek grójeckich rozpoczęto z siecią Lidl. Owoce te dostępne są także w halach Makro Cash&Carry. 

Czytaj: Sieć Lidl rozpoczęła współpracę ze Stowarzyszeniem Sady Grójeckie

Jak tłumaczy Adam Pajewski, do stowarzyszenia należy cała struktura, czyli zarówno sadownicy jak i organizacja, która dostarcza do Lidla, skupia duży wolumen towaru, przygotowuje w odpowiedniej jakości i z odpowiednimi oznaczeniami, w odpowiednim opakowaniu. – Takie zorganizowanie powoduje, że działamy rozsądnie, bez chaosu i możemy dostarczyć równo jakościowe jabłka. Oprócz 400 sadowników, w proces wysyłek jabłek do Lidla zaangażowane są grupy producentów oraz firmy sadowniczo-handlowe – tłumaczy Adam Pajewski.

Dodaje, że sadownik zrzeszony przywozi jabłka do odpowiedniej sortowni skąd wyjeżdża już zapakowany według standardów produkt.

- Przyjmujemy nowych członków. Zaczynaliśmy od 16 gospodarstw, teraz mamy ponad 400. Obserwujemy duże zainteresowanie jabłkami grójeckimi, a dodatkowo chcemy rozwijać eksport. Potrzebujemy większego wolumenu, ale selekcjonujemy i weryfikujemy gospodarstwa pod kątem jakości produktu. Słowo naszych specjalistów od jakości jest nadrzędne! – komentuje członek Stowarzyszenia.

Przyznaje, że w planach jest eksport certyfikowanych jabłek grójeckich do krajów Europy Zachodniej, takich jak np. Włochy, gdzie marki jabłek są powszechnie znane i cenione przez konsumentów.

Każde certyfikowane jabłko grójeckie ma naklejkę z wizerunkiem królowej Bony, która jest uznawana za propagatorkę uprawy jabłoni na Mazowszu.

- Nasza Bona to dobrze sprawdzony pomysł marketingu na rynku owoców i warzyw. We Włoszech jabłka z naklejką Melinda są bardzo znane i osiągają znacznie wyższą cenę niż niebrandowe owoce. To jest jabłko premium – dodaje Adam Pajewski.

- Włosi z rejonu Bolzano to mistrzowie marketingu jabłek – chcemy się od nich uczyć! – mówi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI