Sawicki: Wierzę, że amerykański rynek otworzy się na polską żywność

Autor: PAP 16 lipca 2015 10:00

Sawicki: Wierzę, że amerykański rynek otworzy się na polską żywność Marek Sawicki, minister rolnictwa i rozwoju wsi; fot. PTWP

Minister rolnictwa Marek Sawicki, który spotkał w Waszyngtonie z szefem resortu rolnictwa USA Tomem Vilsackiem, powiedział, że liczy na rychłe, być może jeszcze w tym roku, otwarcie rynku amerykańskiego na polskie produkty drobiowe oraz jabłka.

"Głęboko wierzę, że w 2016 roku polskie jabłka będą obecne w Stanach Zjednoczonych, ale czy będą jeszcze w 2015 roku - gwarancji nie ma" - powiedział Sawicki dziennikarzom. Jak relacjonował, w Waszyngtonie usłyszał obiecujące zapewnienia, że strona amerykańska będzie starała się "maksymalnie skrócić i przyspieszyć" niezbędne procedury.

Sawicki zastrzegł, że ostateczne decyzje w tych sprawach zależą nie tylko od samej administracji USA, ale też związane są z silnym rolniczym lobby w USA, które chce chronić swój rynek. "Nie zapominajmy, my jesteśmy pierwszy eksporterem jabłek na świecie, ale mimo wszystko mniejszym producentem niż USA. Oni są na drugim miejscu, a my na trzecim" - powiedział. Wskazał, że nie można przewidzieć, jak duży będzie eksport polskich jabłek do USA, bo będzie to też zależało od samych sadowników. Wyraził jednak opinię, że polskie jabłka przebiją się na tutejszym rynku ze względu na ich wysoką jakość.

Sawicki przyznał, że w rozmowach w Waszyngtonie używał też argumentu dobrej, sojuszniczej współpracy politycznej z USA. Zwrócił uwagę, że polscy rolnicy padli ofiarą embarga nałożonego przez Rosję na UE i USA w związku z konfliktem ukraińskim. "Element geopolityczny ma znaczenie na tempo otwierania się rynku USA na polskie produkty" - ocenił. Zaznaczył jednak, że USA też mają ogromne oczekiwania jeśli chodzi o otwarcie Europy dla amerykańskich produktów rolnych.

Ma to zapewnić negocjowana obecnie między USA a Unią Europejską Transatlantycka Umowa Handlowo-Inwestycyjna (TTIP). Ale trwające od dwóch lat negocjacje są bardzo trudne; po obu stronach Atlantyku są różne interesy i obawy związane z liberalizacją handlu.

"Widać wyraźnie i Amerykanie zwracają na to uwagę, że tempo negocjacji zwolniło" - przyznał Sawicki. Zdaniem ministra dla USA priorytetem jest teraz zawarcie umowy handlowej z 11 krajami Azji i Pacyfiku (TPP) i nie należy oczekiwać, by negocjacje w sprawie umowy z UE zakończyły się do końca kadencji prezydentury Baracka Obamy.

"W mojej ocenie wygląda na to, że może około 2020 roku uda się tę umowę zakończyć, ale żeby ona miała swój finał musi się nieco zmienić geopolityka" - powiedział. Czyli, jak wyjaśnił, musza nastąpić takie zmiany na świecie, w tym w Chinach, Indiach czy Afryce, które wpłyną na wzrost popytu i cen żywności. "Wtedy z pewnością otwartość Unii będzie większa" – dodał minister.

Tymczasem dopóki nie wejdzie w życie TTIP kraje unijne będą musiały dalej w dwustronnych negocjacjach z USA zabiegać o otwarcie rynku na konkretne produkty.

Sawicki podkreślił, że Ameryka jest ważnym partnerem handlowym Polski. W 2014 r. wartość eksportu polskich produktów rolno-spożywczych do USA wyniosła 380,5 mln dolarów, i była o 14,6 proc. większa w stosunku do 2013 r. Największe wzrosty odnotowano w eksporcie wieprzowiny (3,6 razy wzrosła wartość eksportu), żyta (ponad 6 razy) oraz soków owocowych (ponad 3 razy).

Polski import żywności z USA w ubiegłym roku był na poziomie 340 mln USD tj. był o ponad 32 proc. mniejszy niż rok wcześniej; było to spowodowane spadkiem aż o 85 proc. zakupu makuchów sojowych. W USA kupowaliśmy głównie tytoń nieprzetworzony, wino, filety rybne, syropy cukrowe, makuchy sojowe, orzechy oraz alkohol etylowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM