Sandomierscy sadownicy liczą na eksport do Chin

Autor: Gazeta Wyborcza Kielce 30 sierpnia 2016 08:01

Sandomierscy sadownicy liczą na eksport do Chin fot. shutterstock.com

Sadownicy z regionu Sandomierza chcą sprzedawać jabłka do Chin i uniezależnić się od Rosji. - To może być nawet jedna czwarta naszego eksportu - mówią. Pierwszy transport zaplanowano jeszcze w tym roku - czytamy w "Gazecie Wyborczej Kielce".

Pierwsze owoce na rynek chiński mają trafić już jesienią. Świętokrzyski urząd marszałkowsk nawiązał kontakt z łódzką firmą logistyczną, która organizuje kolejowy transport towarów do chińskiej prowincji Syczuan. Pociąg z Polski pokonuje tę trasę zaledwie w 12 dni. Aglomeracja, w której jest końcowa stacja, liczy ponad 32 miliony mieszkańców. Pociąg jest przystosowany do przewozu owoców. Wagony są chłodzone i utrzymują w kontenerach stałą temperaturę.

Zdaniem sandomierskich sadowników Chiny to bardzo wrażliwy rynek. Trzeba uważać, żeby go nie zepsuć. Nawet jeden transport owoców złej jakości może go zamknąć dla wszystkich polskich dostawców.

Według Janusza Stasiaka, prezesa San-Export-Group,  wyjściem jest współpraca producentów. Nie tylko tych z Sandomierza, ale również z Grójca. - Najlepiej, żeby był jeden koordynator, który będzie czuwał nad jakością dostaw. Pierwsze rozmowy w tej sprawie są już prowadzone. W przypadku tak dużego rynku, jak chiński, w grę wchodzi również zapewnienie odpowiedniej ilości towaru. To jest właściwie niewykonalne dla pojedynczych dostawców - podkreśla prezes San-Export-Group.

Więcej w "Gazecie Wyborczej Kielce".

 

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI