Sadownicy będą musieli zapomnieć o Rosji?

Autor: rp.pl (Rzeczpospolita) 11 stycznia 2017 16:04

Sadownicy będą musieli zapomnieć o Rosji? fot. shutterstock.com

Rosjanie nadal chcą jeść polskie jabłka. Jednak zdaniem Andrzeja Gantnera, dyrektora Polskiej Federacji Producentów Żywności, jeśli embargo będzie przedłużane, to trzeba będzie zapomnieć o tym rynku - czytamy w serwisie rp.pl.

Gantner przypomniał, że największym importerem polskich jabłek była Rosja. - Mówimy tu o 600 tys. ton jabłek, praktycznie 100 proc. które Rosja importowała to były polskie jabłka. Bardzo trudno to zastąpić jakimikolwiek innymi rynkami – stwierdził. Jego zdaniem, ani Chiny, ani Azja, ani kraje arabskie nie są w stanie nam zagwarantować nawet znikomej części tego eksportu.

W zeszłym roku o 80 proc. zwiększył się eksport polskich jabłek na Białoruś. - To co robią Białorusini z naszymi jabłkami to jest ich słodka tajemnica. Dla nas jest ważne, że kupują – stwierdził dyrektor PFPŻ na łamach serwisu rp.pl.

- Jeżeli rosyjscy konsumenci chcą polskich jabłek, a my jesteśmy im w stanie je dostarczyć, to jaki jest sens szkodzić sobie nawzajem. Jeśli to potrwa nie dłużej niż trzy lata, to będziemy w stanie tam szybko wrócić. Jeśli to potrwa dłużej, to trzeba będzie zapomnieć o tym rynku – podsumował.

Więcej na rp.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM