Rosjanie do Sawickiego: Nie warto bronić interesów tych, którzy łamią prawo

Autor: www.sadyogrody.pl / portalspozywczy.pl 11 sierpnia 2015 11:57

Rosjanie do Sawickiego: Nie warto bronić interesów tych, którzy łamią prawo Marek Sawicki,, minister rolnictwa /fot.żelaznastudio

"Nie warto panu Ministrowi bronić interesów tych, którzy łamią prawo i próbują przemycić własne produkty do Rosji" - napisała ambasada Rosji w Polsce w specjalnym oświadczeniu, w którym ostro odnosi się do słów ministra Marka Sawickiego, który zaapelował do prezydenta Putina o nieniszczenie polskiej żywności, która została zatrzymana w Rosji.

7 sierpnia br. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Rzeczypospolitej Polskiej M.Sawicki zaapelował do Prezydenta Federacji Rosyjskiej V.Putina o zaprzestanie niszczenia żywności, którą importuję się do Rosji wbrew regułom, czyli kontrabandą.

- Można przypuścić, iż taka publiczna akcja pana Ministra miała na celu zademonstrować, iż dokłada on starań, aby uchronić interesy polskich producentów żywności, zainteresowanych w dostępie ich produkcji na rosyjskim rynku - napisano na stronie ambasady.

Jak dodano, wątpliwe jednak jest, iż mogą temu sprzyjać oświadczenia, styl których jest obraźliwy dla strony rosyjskiej. - Porównanie obecnej sytuacji do głodu w latach trzydziestych XX wieku w Związku Radzieckim (do wiadomości pana Ministra: nie tylko na Ukrainie, ale również w Rosji i Kazachstanie) jest absolutnie niewłaściwe i wywołuje co najmniej zaskoczenie - przyznano.

- Nie warto panu Ministrowi bronić interesów tych, którzy łamią prawo i próbują przemycić własne produkty do Rosji. Możliwe, iż w tym właśnie się kryje wspomniany przez Pana Ministra „bardzo ciężki grzech"? Przecież oczywiste jest, iż o jakości przemycanej kontrabandą żywności, która w żaden sposób nie jest kontrolowana, również nie można mówić. Tymczasem pan Minister chyba wie o licznych problemach polskich eksporterów z rosyjską kontrolą fitosanitarną - napisano w oświadczeniu.

Zdaniem urzędników, nie wydaje się, iż pan Minister jest poważnie zaniepokojony zagrożeniem głodem w Rosji. Zapewniają, że na rosyjskim rynku nie ma braku żywności. - Zarówno w Rosji, jak i w Polsce – tak jak w każdym innym kraju – istnieje problem ludzi biednych, którzy nie dojadają. W swoim wystąpieniu po objęciu urzędu 6 sierpnia br. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej pan Andrzej Duda mówił o dzieciach w Polsce, których wiele dzisiaj nie dojada, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Chyba problem ten wywołuje u pana Ministra zaniepokojenie nie mniejsze, niż zagrożenie głodem w Rosji? Być może tu przydałyby się produkty, które nieuczciwi przedsiębiorcy próbują przewieźć kontrabandą do Rosji? - dodano.

Wytłumaczono także, że najważniejsze jednak polega na tym, iż Rosja, jak wiadomo, zaprzestała importu produkcji żywnościowej z krajów UE, w tym Polski, w odpowiedzi na wprowadzone przez nie przeciwko Rosji nielegalne i bezsensowne sankcje, które na pewno nie pomagają osiągnięciu ogłoszonych celów, ale jednocześnie wyrządzają szkodę wszystkim stronom i zwiększają trudności gospodarcze, w tym ubóstwo, w obydwóch naszych krajach.

- Dlatego panu Ministrowi należałoby wystosować swoje apele do autorów tych sankcji, w tym do własnego rządu - napisano.

- I ostatnia rzecz. W Polsce, kiedy chce się odnieść pejoratywnie w stosunku do Związku Radzieckiego, zwykle stosuje się wyrażenie „Związek Sowiecki", jak to zrobił również pan Minister Sawicki. Nie mamy nic przeciwko słowu „Sowiecki"; ale w takim razie zaproponowalibyśmy zachowanie konsekwencji i stosowanie wyrażenia „Sowiecki Sojusz" - podsumowano w komunikacie ambasady.

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI