Przewodniczący rady nadzorczej PGS: Rynki hurtowe mają perspektywy rozwoju

Autor: www.sadyogrody.pl 13 października 2016 08:37

Przewodniczący rady nadzorczej PGS: Rynki hurtowe mają perspektywy rozwoju Zenon Daniłowski, przewodniczący rady nadzorczej Praskiej Giełdy Spożywczej/ fot. materiały prasowe

- Problemem jest to, że grupy producentów owoców i warzyw nie korzystają z rynków hurtowych, tylko cały czas zerkają na możliwości eksportowe i współpracę z dyskontami. Uważam, że silniejsze związanie grup producenckich z rynkami hurtowymi w dłuższej perspektywie czasu stworzyłaby dla nich bardziej stabilny i efektywny kanał sprzedaży  - mówi Zenon Daniłowski, przewodniczący rady nadzorczej Praskiej Giełdy Spożywczej.

Zdaniem Zenona Daniłowskiego pogłoski o śmierci małego handlu i hurtu są przesadzone. - Uważam, że rozwój sieci handlowych będzie miał swoje granice. Tak jak rozwój hipermarketów, które 15 lat temu królowały w naszym kraju. Dzisiaj to już przeszłość. Podobnie może być w przypadku produktów typu private label i sklepów, które je oferują. W dłuższej perspektywie nie widzę z ich strony dużego zagrożenia dla drobnych czy średnich producentów, a także dla drobnego handlu i gastronomii. W naturze człowieka jest poszukiwanie nowości, czegoś, co odbiega nieco od standardu. Ta ciekawość będzie nas prowadziła w inne miejsca niż sklepy wystawiające wystandaryzowane produkty - dodaje przewodniczący rady nadzorczej Praskiej Giełdy Spożywczej.

 

Jego zdaniem w Polsce prowadzenie małego sklepu na razie jest jeszcze na tyle zyskowne, że jest to sposób na życie dla wielu rodzin.

- W mojej ocenie rynki hurtowe mają perspektywy rozwoju. Wynika to z kilku czynników. Po pierwsze, na granicy miasta, gdzie kończy się ruch samochodów ciężarowych, musi istnieć swego rodzaju platforma, cross dock do przeładunku na mniejsze samochody, które będą dowoziły produkt bezpośrednio do sklepów, albo będą znajdowały się powierzchnie sprzedażowe typu cash and carry, gdzie różne podmioty będą mogły nabyć produkty FMCG. Z tego punktu widzenia rynki hurtowe są optymalnie zlokalizowane właśnie na obrzeżach dużych miast. Powinny więc rozwijać się jako centra kompletacji dostaw dla punktów sprzedaży detalicznej oraz HoReCa. Z drugiej strony, na terenie naszej giełdy jest duże bogactwo oferty. 2-3 tys. SKU, które proponują dyskonty, to za mało, by klient dobrze się czuł jeśli chodzi o wybór produktów. Praska Giełda Spożywcza oferuje ponad 100 tys. SKU, a nasi operatorzy nieustannie poszukują nowości i ciekawostek. Po trzecie rozwój rynku idzie w kierunku produktów świeżych, naturalnych, convenience, prozdrowotnych. Na giełdzie łatwiej jest pokazać takie produkty niż za pośrednictwem dużej sieci dyskontowej, bo koszty pokazania takich produktów są tam dużo wyższe. Te czynniki w moim odczuciu gwarantują rozwój giełdy na wiele lat, bo wpisują się w ogólny trend rozwoju rynku. Praska Giełda Spożywcza skraca łańcuch dystrybucji - dodaje Zenon Daniłowski.

Jakie znaczenie dla handlu spożywczego w Polsce mają rynki hurtowe? I jakie mają problemy?

- W Polsce rynki hurtowe powstawały w latach 90. Z założenia, miały zaopatrywać wielkie miasta w świeżą żywność oraz miały pozwolić na lepszą kontrolę jakości produktów spożywczych, w tym skrócić łańcuch dystrybucji od producenta do finalnego konsumenta. Idea była bardzo klarowna. Po pierwszym okresie rozwoju pod koniec lat 90. ten proces został zahamowany. Teraz rynki hurtowe są bardzo luźno związane z aglomeracjami. Warszawa jako miasto nie interesuje się swoimi rynkami hurtowymi, w przeciwieństwie do wielu innych stolic. Np. takie miasta jak Barcelona, Paryż, wspierają swoje rynki hurtowe. Tymczasem, moim zdaniem, w stołecznym ratuszu niewiele osób wie nawet, gdzie mieszczą się PGS czy Bronisze. Być może pokutuje opinia, że to coś niepotrzebnego i niemodnego. Problemem jest także to, że grupy producentów owoców i warzyw nie korzystają z  rynków hurtowych, tylko cały czas zerkają na możliwości eksportowe i współpracę z dyskontami. Nie są zainteresowane silniejszą współpracą. Uważam, że silniejsze związanie grup producenckich z rynkami hurtowymi  w dłuższej perspektywie czasu stworzyłaby dla nich bardziej stabilny i efektywny kanał sprzedaży - dodaje przewodniczący rady nadzorczej Praskiej Giełdy Spożywczej.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM