Prof. Makosz: Są szanse na zagospodarowanie wszystkich tegorocznych jabłek

$data.author.description Autor: www.portalspozywczy.pl 05 grudnia 2014 13:34

Prof. Makosz: Są szanse na zagospodarowanie wszystkich tegorocznych jabłek (fot. Łukasz Rawa)

W 2014 roku prawie w całej Europie były bardzo korzystne warunki do wzrostu jabłek. Miało to wpływ na wysokość zbiorów. W krajach Unii Europejskiej już w lipcu analitycy europejskiego rynku jabłek przewidywali trudności w zbycie wszystkich jabłek. W 28 krajach UE zbiory były rekordowe i wyniosły ponad 12,0 mln ton, o około 2,0 mln ton więcej niż średnio w ostatnich 10 latach. Ta nadwyżka ma decydujący wpływ na trudności w zbycie jabłek i na obniżkę cen skupu. Trudności istotnie zwiększyło rosyjskie embargo - wskazuje prof. dr hab. Eberharda Makosza.

- Moim zdaniem, w tym roku w naszym kraju zebrano co najmniej 3,7 mln ton jabłek różnych odmian i różnej jakości. To rekordowa wielkość. Jednak bez embarga nie byłoby problemów w zagospodarowaniu takiej ilości po opłacalnych cenach - podkreśla Eberhard Makosz. - Według mojej aktualnej wiedzy, przy zbiorze 3,7 mln ton jabłek, ich zagospodarowanie może być następujące (w tys. ton): przerób na sok zagęszczony, naturalny i cydr jabłkowy - 2 100, spożycie w kraju - 700, eksport, ale tylko dobrej jakości - 550, cele charytatywne i szkoły - około 50. 

Zostaje około 300 tys. ton, za które winne być rekompensaty, dopłaty i inne formy pomocy - dodaje.

- Jeśli dzięki staraniom Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wzrośnie przerób jabłek na biogaz i alkohol oraz jeśli przetwórstwo owocowe zwiększy przerób jabłek do 2 300 tys. ton, są wielkie szanse na zagospodarowanie wszystkich jabłek. Nie muszą zgnić lub ulec zniszczeniu pod warunkiem, że zostaną zrealizowane wymienione sposoby zagospodarowania jabłek - zaznacza.

Aktualnie w różnych pomieszczeniach gospodarczych, w zwykłych przechowalniach i chłodniach może być około 1,8 mln ton jabłek. - W chłodniach około 1,3 mln ton, w tym, 900 tys. ton ze zmodyfikowaną atmosferą. Szacuję, że z tej wielkości wykorzysta się około 600 tys. ton na spożycie w kraju, a na eksport 550 tys. ton. Około 50 tys. ton wyniosą ubytki naturalne. Problemy będą ze zbytem jabłek zwykłego Idareda i niskiej jakości. Mogą się zamienić na jabłka przemysłowe. Jest pewne, że wzrośnie eksport polskich jabłek do Rosji przez inne kraje. W Rosji aktualna cena detaliczna za 1 kg jabłek waha się od 1,0 do 1,5 euro - wyjaśnia prof. Makosz.

- Rośnie eksport do krajów pozaeuropejskich na nowe rynki. Jest to efekt intensywnych działań ministra Marka Sawickiego oraz kilku grup i organizacji producentów. Moim zdaniem nie będzie żadnego problemu ze zbytem jednokolorowych jabłek, zwłaszcza czerwonych, w tym także odmiany Idared, dobrze wybarwionych, ale dobrej jakości - stwierdza.

Zwraca uwagę, że skutki rosyjskiego embarga to nie tylko trudności w zbycie wszystkich jabłek po opłacalnych cenach, ale także znaczne obniżenie cen skupu. - W porównaniu z rokiem 2013 są niższe o 0,20 zł/kg za jabłka przemysłowe i 0,55 za jabłka deserowe. Straty z tego tytułu mogą wynieść 1,3 mld złotych, a za ewentualnie nie sprzedane jabłka - około 200 mln, razem 1,5 mld złotych. Może wiosną będą mniejsze różnice cen skupu w porównaniu z rokiem ubiegłym. Do tego dochodzą straty, jakie poniosą grupy i organizacje producentów, firmy transportowe oraz zaopatrujące producentów w środki produkcji. Warto jeszcze dodać, że także istotnie niższe ceny skupu jabłek są w krajach Zachodniej Europy - mówi profesor.

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI