Prezes LubApple: W bieżącym sezonie nie ma mowy o opłacalnych cenach jabłek

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 06 października 2016 09:17

Prezes LubApple: W bieżącym sezonie nie ma mowy o opłacalnych cenach jabłek Zbigniew Chołyk, prezes Zarządu Grupy Stryjno-Sad, prezes LubApple Sp. z o.o./ fot. PTWP

Wzrost podaży jabłek w bieżącym sezonie będzie tak potężny, że nie ma mowy o opłacalnych cenach. W moim odczuciu cena opłacalna to taka która zaczyna się od 1 zł/kg. Boję się, że w tym roku dla większości odmian ta złotówka będzie nieosiągalna dla producenta – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Zbigniew Chołyk, prezes konsorcjum LubApple, szef grupy Stryjno Sad.

- W tej chwili za typowe odmiany otrzymać można 70 gr/kg za jabłka wielkości od 7,0 cm. W przypadku jabłek bardziej pożądanych, takich jak: Royal Gala, Gala, Gala Must, Red Jonaprince cena może być opłacalna, jednak zależy to od podaży i polsko-polskiej konkurencji. Jeżeli zainteresowanie będzie duże – jak się spodziewamy – to ceny mogą być powyżej 1 zł – tłumaczy.

Według Zbigniewa Chołyka, perspektywy na sprzedaż jabłek w nowym sezonie nie są optymistyczne. - Według mnie będzie to rekordowy rok pod względem zbiorów. Będziemy mieli do zaoferowania dużo więcej jabłek w porównaniu do poprzednich lat. Spodziewam się, że kolejny rok bez dostępu do rynku rosyjskiego może być stratny dla producentów – przyznaje.

- Jednak w szacowaniu cen jabłek deserowych nigdy nie kierowałem się cenami przemysłu. W pewien sposób kształtują one ceny owoców deserowych jednak ogólnie rzecz biorąc nie przejmowałbym się tym, że cena przemysłu jest taka czy inna. Niskie ceny jabłek przemysłowych nie oznaczają niskich cen owoców deserowych – tłumaczy Zbigniew Chołyk.

- W dalszym ciągu szukamy nowych rynków zbytu. Staramy się utrzymywać naszych stałych odbiorców krajowych. Razem z supermarketami staramy się pracować nad zwiększeniem spożycia jabłek – dodaje.

Zrzeszenie „Stryjno Sad” jest obecne głównie na rynku krajowym. - Można powiedzieć, że około 70 proc. sprzedaży to rynek krajowy, dlatego trzeba o niego dbać i szanować. Niestety we wszystkich sieciach zauważyć można polsko-polską konkurencję w której uczestniczymy. Jednak musimy pilnować tego co mamy i zdobywać nowe podmioty do których można dostarczać owoce – mówi Zbigniew Chołyk.

-  Zdobywamy dalsze i bliższe kraje do których wcześniej nie docieraliśmy. Chcemy uruchomić sprzedaż z niemieckimi sieciami, które mają bardzo wyśrubowane wymagania. Próbujemy nawiązać kontakty na Południu Europy, czyli na Węgrzech, w Bułgarii, Rumunii. Ze Skandynawią już utrzymujemy kontakty handlowe, jednak chcemy zwiększyć wolumen eksportu. Nie ma miejsca, gdzie nie chcielibyśmy naszych jabłek wysłać. Nie wiem jak to wyjdzie. Dotychczas we wszystkich latach udawało nam się sprzedawać wszystkie owoce, jednak spodziewamy się, że w tym roku ilość jabłek do zaoferowania będzie rekordowa co spowoduje problemy – podsumował Chołyk. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM