Prezes LubApple: Tworzenie marki owoców zacznijmy od zmiany sposobu produkcji

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 23 listopada 2015 09:25

Prezes LubApple: Tworzenie marki owoców zacznijmy od zmiany sposobu produkcji Zbigniew Chołyk, prezes Zarządu Grupy Stryjno-Sad, prezes LubApple Sp. z o.o./ fot. PTWP

- Powinniśmy zwracać szczególną uwagę na poprawę jakości. Nie ma sensu tworzyć marek owoców, jeśli mamy zepsuć je jakością. Tworzenie i promowanie marki zacznijmy od zmiany sposobu produkcji, zwracając szczególną uwagę na to, że jakość owoców idzie w parze z promocją – mówił podczas debaty „Rynek owoców i Warzyw” na konferencji „Sady i Ogrody na Narodowym” Zbigniew Chołyk, prezes Zarządu Grupy Stryjno-Sad, prezes LubApple Sp. z o.o.

Według niego, tworzenie marek owoców jest procesem długotrwałym. - W perspektywie pięciu lat myślę, że nie uda nam się wypromować polskiej marki jabłek, która podbija świat. To zbyt krótki czas. Wierzę, że za 10-15 lat będzie istniała na świecie marka "polskie jabłko" – dodał.

- Nowe rynki zbytu już się otwierają, są chłonne, ale mają swoje obostrzenia. Podstawową barierą są odmiany. We wrześniu, podczas zbiorów Gali czy Red Deliciousa, powstały pierwsze zapytania z dalekich rynków na te odmiany. W tej chwili eksportujemy małe ilości jabłek na dalekie rynki, ale próbujemy proponować naszym niedoszłym kontrahentom typowo polskie odmiany. Jednak bardzo często są to próby nieudane – mówił Zbigniew Chołyk.

Kontrahenci z dalekich rynków cały czas pytają o odmiany znane już na nowych rynkach. - Kolejną istotną kwestią, która powinna zostać poruszona jest kwestia promocji, aby zachęcać do kupowania odmian, które uprawiamy w polskich sadach i mamy ich pod dostatkiem – podkreślił.

Prezes Stryjo-Sad i LubApple apelował, że działania całego sektora powinny iść w kierunku promocji i prób oferowania odmian uprawianych w Polsce. - W dalszym ciągu nie powinniśmy zapominać o jakości, która ciągle jest problemem w polskich sadach. W moim odczuciu popełniamy wciąż dużo błędów produkcyjnych – przyznał prezes LubApple.

- Nowe rynki się otwierają, a przed nami stoją ogromne wyzwania. Największym błędem jaki moglibyśmy popełnić po lekcji jaka została nam dana przez Rosję, to nie wykorzystać danej nam szansy na dywersyfikację kanałów dystrybucji naszych jabłek. Warto łączyć się w grupy i organizacje, ponieważ w pojedynkę polsko-polska konkurencja nie doprowadzi nas na dalekie rynki. Problem polega na tym, że towaru jest ciągle za mało, natomiast konkurencja jest duża – podsumował Zbigniew Chołyk. 

Czytaj także: Za nami konferencja „Sady i Ogrody” – fotorelacja

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI