Prezes Fruit-Group: Sadownicy powinni ostatnie pieniądze poświęcać na poprawę jakości

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 10 kwietnia 2017 09:10

Prezes Fruit-Group: Sadownicy powinni ostatnie pieniądze poświęcać na poprawę jakości Janusz Kawęczyński, prezes Fruit-Group / fot. A.Gwara-Tarczyńska

- Jeżeli tylko sprostamy wymaganiom rynków dalekich to z pewnością, są to rynki perspektywiczne dla nas. Jest w nich ogromny potencjał, jednak to olbrzymie zadanie do wykonania dla producentów i branży eksportowej. Uważam, że bez ścisłej współpracy, regularnego działania i głębokiej analizy będzie nam bardzo trudno jako branży – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Janusz Kawęczyński, prezes Fruit-Group.

Dodaje, że powinniśmy iść w stronę ścisłej współpracy przy jednoczesnym przekazywaniu przez eksporterów informacji do sadowników co na tych rynkach się dzieje i na co zwracać uwagę. Producenci natomiast powinni ze zrozumieniem to wdrażać i na podstawie tych informacji zmieniać produkcję.

- Niestety obecnie w dalszym ciągu rozwijamy produkcję w kierunku masy. Zazwyczaj kiedy jest postawiony nacisk na masę to nie ma odpowiedniej jakości. Kiedyś mówiło się, że „jest masa jest kasa”. Teraz natomiast powinniśmy iść w kierunku obniżania wielkości produkcji a podnoszenia jej jakości. Duże gospodarstwa, w których produkuje się dużo jabłek przy wysokich kosztach, nie zawsze osiągają zadowalający wynik finansowy. Teraz często zdarza się, że mniejsze gospodarstwo, które ma dobry jakościowo towar, często wymienia sady, podąża za trendami na rynku znajduje się w lepszej sytuacji finansowej. Sadownicy powinni ostatnie pieniądze, które można wypracować na sprzedaży jabłek poświęcać na wymianę sadów i poprawę jakości produkcji – apeluje.

Analizując wszystkie rynki to najwięcej zapytań jest o czerwone odmiany jednokolorowe. - Najlepiej, żeby udało się wyprodukować takie jabłko gdzie elementem zielonym jest tylko ogonek. Jest to trudne do osiągnięcia, jednak produkcja jabłek powinna iść w tym kierunku. Widać duże zainteresowanie odmianami czerwonymi albo takimi o jednolitych barwach: albo całe zielone, albo całe czerwone o bardzo wysokim poziomie jędrności. Odległe kraje azjatyckie lubią słodkie jabłka i nie bardzo skłaniają się ku zakupom jabłek kwaśnych. Właśnie dlatego nasz 'Idared', czy 'Gloster' -  który się dobrze wybarwia - mają bardzo ciężko zdobywać te rynki – przyznaje Janusz Kawęczyński.

- Poszukiwane są odmiany: Red Jonaprince, Red Chief, Royal Gala – jej czerwone sporty. Byłbym ostrożny jeśli chodzi o produkcję 'Goldena' ponieważ uważam, że jest go w Polsce sporo a w naszym klimacie trochę sobie nie radzimy z obiciami 'Goldena'. Być może jest zbyt miękki albo podział komórek w okresie po kwitnieniu jest gorszy niż we Włoszech. Niestety Włosi ogrywają nas jeśli chodzi o produkcję ‘ Goldena' – u nich jest zdecydowanie ładniejszy, twardszy i mniej narażony na obicia. Ogólnie rzecz biorąc powinniśmy zadbać bardziej o jędrność jabłek  - tłumaczy.            

- To właśnie ten parametr stwarza największe problemy jeśli chodzi o wysyłki na dalekie rynki – podkreśla prezes grupy Fruit-Group.

W przypadku chińskiego rynku zarówno sadownicy, jak i eksporterzy podchodzą do niego z wielką rezerwą. - Jest to niestety rynek położony najdalej w stosunku do naszego kraju. Trochę nadziei wiążemy z transportem kolejowym, ponieważ zajęłoby to około dwóch tygodni. W przypadku transportu dookoła przesyłka dopłynie w ciągu 5-6 tygodni do portu w Chinach, a dostarczenie go do konkretnych miejsc też zajmie trochę czasu. To wielkie wyzwanie dla branży. Rynek chiński jest bardzo odległy i trudny , jednak musimy wspólnie uczyć się tam funkcjonować. Ani sami producenci, ani eksporterzy nie wypracują mechanizmów, żeby na tym rynku funkcjonować. Widzimy wśród producentów i udziałowców naszych grup, że bardzo ostrożnie podchodzą do niego – mówi.

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM