Polskie owoce i soki podbiją Indie?

$data.author.description Autor: www.portalspozywczy.pl/ PAP 15 grudnia 2014 08:08

Polskie owoce i soki podbiją Indie? Polskie owoce, soki i przetwory owocowe mają szansę zaistnieć na indyjskim rynku

Soki jabłkowe, owoce czy przetwory owocowe - to produkty, które mają szanse zaistnieć szerzej na rynku indyjskim. To również szansa na zrekompensowanie strat w eksporcie, spowodowanych rosyjskim embargiem na niektóre polskie towary.

Od 12 grudnia w Indiach przebywa polska misja gospodarcza, której przewodniczy wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz. Jej organizatorem jest Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ).

Wiceszefowa PAIiIZ Monika Piątkowska podkreśla, że Indie są bardzo dużym rynkiem, który będzie się rozwijał i jest bardzo życzliwy dla polskich produktów. Jej zdaniem jednym z polskich sektorów, który ma dużą szansę znaleźć swoje miejsce na rynku tego azjatyckiego państwa, jest branża spożywcza.

"W New Delhi na konferencji prócz rozmów między firmami i prezentowania warunków prowadzenia biznesu w Polsce dla ponad 60 hinduskich przedsiębiorców, prezentowaliśmy również polską żywność. Wiemy, że mają wzięcie miody, bardzo dobrze odebrane zostały 100-proc. naturalne soki jabłkowe - coraz bardziej popularne w Polsce - ale również jabłka, słodycze, dżemy czy powidła. Rozmowy przebiegają dobrze i mamy nadzieje na kontrakty" - powiedziała dziennikarzom Piątkowska.

Dodała, że tematem przewodnim w każdym miejscu na świecie, w którym PAIIiZ organizuje misje, są jabłka. "Na rynki dalsze, takie jak Indie, staramy się promować przetworzone jabłka, czyli soki, dżemy czy chipsy jabłkowe" - dodała.

Prezes spółki Sad Sandomierski Wojciech Borzęcki powiedział dziennikarzom, że w Polsce rocznie produkuje się ok. 3 mln ton jabłek, z czego do tej pory eksportowano 1,2 mln ton. "Z tego 700 tys. trafiało na rynek rosyjski. Dlatego wprowadzenie przez Rosję embarga na polskie jabłka uderza dramatycznie w producentów tych owoców" - zaznaczył.

Jak dodał, producenci muszą szukać całkiem nowych rynków zbytu, a jednym z nich są właśnie Indie. Borzęcki przekonywał, że dobrym pomysłem eksportowym jest przetwarzania jabłek na produkty, które na rynku są jeszcze mało znane i mało dostępne, np. 100-proc. naturalne soki. "Musimy liczyć się z tym, że produkcja jabłek w Europie i na świecie z roku na rok wzrasta. Coraz więcej jabłek produkuje się na Ukrainie, Białorusi, w Mołdawii, Serbii, a także w Niemczech i Austrii. Dlatego musimy szukać nowych rynków zbytu" - podkreślił.

Wyjaśnił, że polskie jabłka do tej pory produkowane były z myślą o rynku rosyjskim i w ciągu trzech dni tir z owocami docierał do Moskwy albo Sankt Petersburga. "Jeśli chodzi o sprzedaż na rynki indyjskie, afrykańskie czy arabskie trzeba liczyć się z transportem trwającym minimum 30-40 dni. Nie każde jabłko produkowane w Polsce może wytrzymać taką podróż. Jabłka muszą być więc pod specjalna kontrolą - jeśli chodzi o czas zrywania i zabiegów agrotechniczny. Jeśli to jest robione niewłaściwie, owoce nie nadają się na transport na długie dystanse" - zauważył Borzęcki.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM