Polskie jabłka nie muszą być najtańsze w Europie

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 13 kwietnia 2015 09:12

Polskie jabłka nie muszą być najtańsze w Europie Fot. Witold Boguta

- Aby zachować wysoką pozycję w produkcji i dystrybucji jabłek musimy w krótkim czasie dokonać istotnych zmian, dostosowując naszą produkcję do wymagań konsumentów na dalekich rynkach – mówił dr Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw podczas konferencji „Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek” w Lublinie.

Zdaniem Witolda Boguty konieczna jest zmiana struktury odmianowej sadów, a także zdecydowana poprawa jakości, przechowywania i przygotowania owoców/warzyw do sprzedaży.

- W zakresie dystrybucji niezbędne jest przejście od dotychczasowej sprzedaży do handlu dużymi, jednorodnymi partiami jabłek. Handel jabłkami zaczyna się od 200 tys. ton – podkreślił.

- Na etapie handlu poznajemy nowe rynki, dostosowujemy się do ich wymagań oraz ustalamy warunki i negocjujemy ceny. Potrzebny jest profesjonalny marketing i budowa marki. A to wymaga stworzenia zupełnie innych struktur, aby móc zaistnieć na tych rynkach. Największe szanse na sprostanie tym wymaganiom mają zorganizowani producenci – powiedział Boguta.

Przyznał, że obecnie jesteśmy na etapie, gdy grupy zaczynają ze sobą współpracować, również firmy handlowe. - Jest to już pewien początek. Liderami wśród grup ogrodniczych są producenci jabłek. Widać że producenci warzyw również zaczynają obserwować ten trend i chcą tworzyć podobne struktury. Współpracy trzeba się nauczyć – dodał prelegent.

- Od wielu lat powtarzam, że polskie jabłka nie muszą być najtańsze w Europie, musimy w sposób zorganizowany upomnieć się o cenę i przestać ze sobą konkurować. Aktualnie bardzo często widzimy, że grupa jest za małym podmiotem na rynku, szczególnie w kontekście tych nowych wyzwań. Luźniejszą formą współpracy są konsorcja -mówił prezes KZGPOiW.

Według Witolda Boguty, największym zagrożeniem dla efektywnego działania grupy jest członek, który nie wypełnia swoich obowiązków. - Jest to działanie na szkodę grupy. Dlatego pozostali członkowie maja obowiązek bronić się przed takimi działaniami, które zagrażają sprawnemu funkcjonowaniu. W działaniu grupy i organizacji potrzebny jest pełny profesjonalizm, zarządu i kadry pracowniczej - dodał.

Aby sektor produkcji jabłek rozwijał się, zorganizowani producenci muszą nawiązywać bardziej zróżnicowane relacje handlowe zarówno na terenie Europy, jak i na dalekich rynkach. - Mamy pomoc administracji i nauki, aby dostosować naszą produkcję i stworzyć na nowych rynkach sprawne systemy dystrybucji. Jednak potrzebne są szybkie i skoordynowane działania. Musimy włożyć maksimum wysiłku, aby to nie była powolna ewolucja, a rewolucja – podsumował Witold Boguta.

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI