Polskie borówki na światowych rynkach wygrywają już nie tylko ceną

Autor: Paulina Mroziak, Aneta Gwara / www.sadyogrody.pl 29 czerwca 2016 09:14

Polskie borówki na światowych rynkach wygrywają już nie tylko ceną Piotr Milewski, prezes zarządu firmy Milbor / fot. PTWP

- Wydaje mi się, że do tej pory wygrywaliśmy głównie ceną, ale od jakiegoś czasu zagraniczni odbiory dostrzegają także jakość polskich borówek. Dotyczy to głównie sieci handlowych w Wielkiej Brytanii, które mają coraz to bardziej wyśrubowane normy dotyczące owoców – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Piotr Milewski, prezes zarządu firmy Milbor, która uprawia borówki w pow. płońskim na Mazowszu.

Jakie są te „wyśrubowane” normy rynku brytyjskiego?

Na przykład wielkość owoców (kiedyś była to średnica minimum 10 mm, a od ubiegłego sezonu nawet – 13 mm). Ponadto pojawiają się odmiany opatentowane czy klubowe, których poszukują sieci.

Jak wygląda eksport borówek na dalekie rynki – czy polskie owoce mają szanse na podbój Singapuru czy Malezji? Bo wydaje się, że Europa została już zdobyta?

Firma Milbor nie ma doświadczenia w eksporcie na dalekie rynki. I choć nawiązywaliśmy kontakty np. z odbiorcami w Emiratach Arabskich, to powiem szczerze, że są to raczej małe zamówienia. W sezonie interesują nas raczej wysyłki całych samochodów ciężarowych, a w przypadku dalszych rynków rozmawialiśmy jedynie o zamówieniach paletowych. Jeżeli faktycznie okazałoby się, że są możliwości wysyłania pełnych transportów lądowych do Azji, to wydaje się, że ma to sens. Jednak w przypadku transportów lotniczych, głównym naszym konkurentem w czasie sezonu są Stany Zjednoczone, które mogą dostarczać te owoce taniej i szybciej.

Czy zagrożeniem dla dobrej opinii polskich borówek na świecie mogą być drobni plantatorzy, którzy uprawiają borówki razem z innymi odmianami, głównie z jabłoniami, i w związku z tym – opryskując te drugie narażają owoce borówki na większą obecność pozostałości środków ochrony roślin?

To jest spory problem. Znane są przypadki, że firma handlowa skupowała owoce od różnych producentów – od jednego z certyfikowaną produkcją i kilku innych bez certyfikatu, którzy de facto korzystali z tego jednego certyfikatu. Pojawiają się więc na rynku różne inicjatywy, które mają na celu ograniczać podobne przypadki – choćby ta wielka kooperatywa trzech dużych producentów – Polish Berry Cooperatives.

Milbor, wspólnie z kilka podmiotami, także jest w trakcie rejestracji nowego podmiotu – CoRe Fresh Supply. Chcemy skrócić łańcuch dostaw i zwiększyć transparentność pomiędzy producentami wyspecjalizowanymi na jakości, a odbiorcami na zachodzie Europy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM