Maliszewski: Trzeba ograniczyć dopływ tanich produktów z krajów pozaunijnych!

Autor: Związek Sadowników RP 03 września 2019 11:07

Maliszewski: Trzeba ograniczyć dopływ tanich produktów z krajów pozaunijnych! Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł PSL/ fot. PTWP

Ten i poprzedni sezon pokazał jakie znaczenie ma polityka w zakresie ochrony granic przed nadmiernym tanim importem. Wszyscy pamiętamy ubiegłoroczne protesty, w tym szczególnie sadowników z Lubelszczyzny, w czasie których domagali się ograniczenia importu tanich owoców i przetworów z nich z Ukrainy i Serbii - mówi Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

Mirosław Maliszewski alarmuje, że musimy sobie uzmysłowić, że w ramach Unii Europejskiej jest swobodny przepływ towarów, a granicą jest granica zewnętrzna UE. - Tak więc także owoce mogą dość swobodnie przemieszczać się z jednego unijnego kraju do drugiego kraju. Przez całe lata korzystaliśmy z tego, bo np. nasz eksport jabłek do Niemiec wynosił w zależności od roku nawet ponad 100 tys. ton, a innych owoców dziesiątki tysięcy ton. Tegoroczny eksport borówki do Wielkiej Brytanii z pewnością będzie należał do rekordowych. Przeciwko naszym dostawom protestowali tamtejsi sadownicy, domagając się zatrzymania tanich dostaw z Polski. Nie mieli oczywiście oni podstaw, bo wewnątrzunijny handel jest dozwolony, niezabroniony. W taki sam sposób trafiają do nas włoskie i francuskie winogrona, hiszpańskie brzoskwinie, portugalskie pomarańcze. Ich przywozu my też nie możemy zablokować. Warto też pamiętać, że znacznie więcej my sprzedajemy owoców niż ich kupujemy. Te zasady są więc dla nas korzystne - dodaje.

Czy tak samo jest z importem z krajów pozaunijnych, np. z Ukrainy i Serbii? - Otóż jest i powinno być zupełnie inaczej, bo tzw. kraje trzecie nie powinny mieć swobodnego dostępu do unijnego, w tym naszego rynku. Tak było przez całe lata. Jednak kilka lat temu Komisja Europejska chcąc niejako „przyciągnąć” do siebie inne kraje zaczęła stosować wobec nich pewne przywileje, w tym handlowe. M.in. zastosowano wobec Serbii prawo pozwalające tamtejszym ogrodnikom swobodnie eksportować do Wspólnoty na preferencyjnych warunkach pewne produkty, w tym owoce. Niemal natychmiast pojawiły się na naszym rynku tanie mrożone serbskie maliny i świeże śliwki. W tym sezonie trwa to na całego. Ale o ile serbskie dostawy dotyczą głównie tych dwóch gatunków, o tyle dostawy z Ukrainy są bardzo, ale  to bardzo dla nas niebezpieczne - tłumaczy Maliszewski. 

Skąd się więc wzięły ukraińskie owoce na naszych rynkach hurtowych, marketach i przetwórniach?

- Otóż po pierwsze, rosyjskie szkodliwe embargo spowodowało bardzo dynamiczny rozwój produkcji w krajach nim nie objętych, w tym na Ukrainie. Nowe sady i jagodniki powstawały i powstają w szybkim tempie, korzystając nota bene ze wsparcia z ich krajowego budżetu oraz nierzadko ze wsparcia innych krajów, w tym Polski (przypominam ubiegłoroczną aferę z polskim pilotażowym programem produkcji malin na Ukrainie) - dodaje. 

Po drugie, około dwa lata temu zniesiono większość ograniczeń importowych dla produktów z Ukrainy w imporcie do Unii Europejskiej, co stało się bez sprzeciwu polskiego Rządu. Dziś eksport z tego kraju do Polski stanowi już kilka miliardów EURO rocznie, a jego większość trafia do Polski, zabierając miejsce na rynku naszym produktom. Koszty produkcji na Wschodzie są niższe niż u nas i dlatego maliny, truskawki, jabłka i inne gatunki masowo przekraczają granicę i trafiają do polskich przetwórni, marketów i na rynki hurtowe.

- Kiedy pojawiła się informacja o propozycji otwarcia granic na produkty ukraińskie, chcąc temu zapobiec, dwa lata temu robiłem liczne konferencje prasowe w Sejmie, poruszałem to na Komisjach Rolnictwa, pisałem w prasie i internecie. Polski Rząd mimo mojego „krzyku’’ poparł umowę z Ukrainą. Niestety nasze środowisko również wsparcia mi nie dało, bagatelizując problem, a niektórzy nawet oskarżali o „politykowanie” kosztem innej frakcji politycznej. Na negatywne efekty długo czekać nie trzeba było- import okazał się bardzo groźny, a mam wrażenie, ze jego rozmiary będą tylko rosły - komentuje Maliszewski. 

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.