Maliszewski o otwarciu chińskiego rynku: Nie należy spodziewać się cudów

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 13 listopada 2016 11:52

Maliszewski o otwarciu chińskiego rynku: Nie należy spodziewać się cudów Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP/ fot. Żelazna Studio

- Cieszymy się, że m.in. nasze (Związku Sadowników RP) dwuletnie starania przyniosły skutek w postaci umożliwienia eksportu jabłek do Chin. Patrzymy na ten kraj z nadzieją, że choć w części zastąpi stracony w 2014 rynek rosyjski - mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł (PSL).

Maliszewski dodaje, że choć Chiny produkują blisko połowę światowych zbiorów, to są też ogromnym konsumentem jabłek.

- Nie należy się jednak spodziewać cudów, bo na pewno nie wyślemy tam miliona ton, ale na kilkadziesiąt tysięcy jest szansa. Dobre i to. Nie możemy natomiast pozwolić, żeby polsko- polsko konkurencja zepsuła nam opinię i możliwość uzyskania atrakcyjnych dla sadowników cen - tłumaczy prezes Związku Sadowników RP. 

9 listopada 2016 r. Ambasada RP w Pekinie otrzymała z Generalnego Urzędu Nadzoru nad Jakością, Inspekcji i Kwarantanny ChRL (AQSIQ) potwierdzenie, iż polskie świeże jabłka zostały dopuszczone do importu do Chin. Jednocześnie na stronie internetowej AQSIQ została opublikowana lista zatwierdzonych sadów oraz pakowalni, co jest równoznaczne z otwarciem chińskiego rynku dla polskich jabłek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI