Konferencja Sady i Ogrody: Pięć lat po wprowadzeniu embarga sytuacja branży jest bardzo trudna (zdjęcia)

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska / www.sadyogrody.pl 21 listopada 2019 11:33

Podczas V edycji konferencji Sady i Ogrody na sesji poświęconej rynkowi, prelegenci ocenili branżę pięć lat po wprowadzeniu rosyjskiego embarga. Eksperci przyznali, że dalekie rynki z którymi wiązano wiele nadziei w większości okazały się porażką, a wciąż rosnąca konkurencja sukcesywnie depcze nam po piętach.

Paulina Kopeć, sekretarz generalna Stowarzyszenia "Unia Owocowa" przypomniała, że niegdyś ponad 90 proc. jabłek było eksportowanych do Rosji. - Dokładnie pięć lat temu wprowadzony został zakaz eksportu na rynek rosyjski. Od tego momentu cała branża ogrodnicza musiała zmienić strategię działania i mentalność. Musieliśmy nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Myślę, że poradziliśmy sobie z tym bardzo dobrze – mamy dużo nowych rynków, do których możemy eksportować i w dalszym ciągu otwierane są kolejne, takie jak Tajlandia, Tajwan, Izrael i wiele innych - mówiła. 

- Dobrze wiemy, że w ubiegłym sezonie dużo jabłek zostało wyeksportowanych do Egiptu, Indii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tak naprawdę mamy bardzo dużo otwartych rynków i na części z nich radzimy sobie doskonale. Jednak jest też druga strona medalu. Rzeczywistość dla branży sadowniczej obecnie jest bardzo ciężka pod wieloma względami. Ponadto trzeba również pamiętać, że na nowych rynkach konkurujemy z innymi krajami z Europy i całego świata. Cały czas pojawiają się nowe zagrożenia – takie jak na przykład rozwijająca się produkcja na Wschodzie. Ukraina tak samo jak my walczy o swoje miejsce na dalekich rynkach. Jednak warto podkreślić, że zagraniczni goście, którzy do nas przyjeżdżają są pozytywnie zaskoczeni wysoką jakością naszych produktów i wolumenem jakim dysponujemy. Przyznają, że poziom naszego sadownictwa jest bardzo wysoki, co często jest przez nas samych niedocenione - przyznała Paulina Kopeć. 

Według prelegentki, dużym problemem są obecnie zmiany klimatu, które mają duży wpływ na jakość produkowanych przez nas owoców. - W tym momencie musimy temu zapobiegać i korzystać z narzędzi, aby tą wysoką jakość utrzymać - dodała. 

- W tym momencie nie wysyłamy dużych ilości jabłek na dalekie rynki, bo taka jest strategia sadowników, żeby owoce trzymać w chłodni w oczekiwaniu na wyższą cenę. Oczywiście jest to zrozumiałe, że każdy chce otrzymać jak najwyższą cenę za swoje produkty. Jednak to realny problem. W tym roku otrzymuję mnóstwo zapytań o jabłka z Indii, Chin, Wietnamu a przez to, że obecnie mamy czym handlować nie możemy nawiązywać żadnych relacji - przyznała. 

Do wypowiedzi Pauliny Kopeć odniosła się dr hab. Bożena Nosecka z IERiGŻ-PIB. Według niej, rynek chiński jest ogromną klęską. - Wyeksportowaliśmy 800 ton jabłek. Dla nas to żadna ilość. Egipt faktycznie okazał się dla nas bardzo perspektywicznym rynkiem. W ostatnim czasie otworzył się nowy rynek – rynek kolumbijski. Ale Chiny – jak na razie – są wielką porażką - skomentowała. 

Zdaniem Michała Lachowicza, prezesa grupy producentów La-Sad, część z rynków – z którymi wiązaliśmy nadzieje – to nasze porażki. - Na Kolumbię też bym nie liczył, ponieważ import europejskich jabłek wynosi około 100 ton. Nawet jeżeli wszystkie jabłka miałyby być z Polski gdybyśmy podwoili ten import, to i tak będzie to dla nas zbyt mała ilość - dodał. 

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.