Ekonomista FAO: Polska nie może lekceważyć konkurencji ogrodniczej na Wschodzie



Sylwia Sałyga, www.sadyogrody.pl - 05 lipca 2018 09:45


- Mołdawia, Ukraina i Uzbekistan są najszybciej rozwijającymi się producentami owoców i warzyw w Europie Wschodniej i Azji Środkowej. Chociaż Uzbekistan jest daleko, stanowi poważne zagrożenie dla Polski w niektórych segmentach, ponieważ za kilka lat będzie miał dużo czereśni i mrożonych warzyw przeznaczonych na eksport - tłumaczy w rozmowie z serwisem sadyogrody.pl, Andriy Yarmak, ekonomista, ekspert FAO, znawca rynków wschodnich.

O tym jak i w jakim tempie rozwija się ogrodnictwo w krajach Europy Wschodniej i jakie to stanowi zagrożenie dla polskich i europejskich producentów owoców i warzyw, opowiada Andriy Yarmak.

- Mołdawia, Ukraina i Uzbekistan są najszybciej rozwijającymi się producentami owoców i warzyw w Europie Wschodniej i Azji Środkowej. Chociaż Uzbekistan jest daleko, stanowi poważne zagrożenie dla Polski w niektórych segmentach, ponieważ za kilka lat będzie miał dużo czereśni i mrożonych warzyw do wywozu. Obciąży też wschodnią Rosję swoimi niedrogimi jabłkami, wpływając na popyt na jabłka z Europy - mówi.

Jak zauważa Andriy Yarmak, nie powinniśmy również lekceważyć Rosji z jej krajowym rozwojem produkcji. W szczególności dotyczy to produkcji warzyw, która może zostać w pełni zautomatyzowana. Dotyczy to warzyw takich jak cebula, marchew, buraki czerwone, a także ziemniaki.

- Rosja wkrótce stanie się samowystarczalna i nie zdziwiłbym się, jeśli stanie się konkurentem na rynkach eksportowych - przyznaje.

- Mówiąc o Bałkanach, zwracałbym uwagę na Serbię i Bośnię i Hercegowinę - zauważa.

UKRAINA MOCNYM GRACZEM NA RYNKU JABŁEK

Andriy dodaje, że chociaż Ukraina eksportowała w przeszłości ograniczone ilości jabłek, jest bardzo konkurencyjna w Europie pod względem jakości. Idealne warunki klimatyczne Ukrainy do wspaniałego wybarwienia jabłek i długie, jasne dni (Ukraina jest bardzo sucha i ma bardzo mało pochmurnych dni w lecie), sprawiają, że ​​jabłka ukraińskie są bardzo cenione w UE.

Jak zaznacza ekspert FAO, w 2018 roku Ukraina będzie zbierać rekordową ilość jabłek, a jakość jest jak dotąd doskonała. Podczas gdy w 2017 r. Ukraina miała tylko około 20 000 ton jabłek wysokiej jakości więcej niż popyt na rynku lokalnym, w 2018 r. będzie miała 100-140 000 ton więcej niż zapotrzebowanie krajowe.

- Myślę, że w segmencie jabłek Ukraina będzie sprzedawać je po wyższej cenie niż Polska. Tak więc nie jest to bezpośredni konkurent, chociaż niektóre jabłka będą w tym samym segmencie. Serbia i Mołdawia również mają świetne warunki, ale przede wszystkim dla zielonych i żółtych odmian, podczas gdy Ukraina będzie bardziej konkurencyjna z czerwonymi. Jednak Mołdawia i Serbia mają dostęp do rynku rosyjskiego i tak naprawdę nie są jeszcze konkurencją. Jeśli Serbia przystąpi do UE, straci dostęp do rynku rosyjskiego i przy dużej ilości jabłek, które eksportuje teraz wyłącznie do Rosji, będzie musiała zalać rynek UE - zaznacza Yarmak.

NOWA KONKURENCJA NA RYNKU MALIN

Rynek malin w Polsce zmaga się z wieloma problemami, a Polscy producenci tych owoców są zdania, że ​​maliny z Ukrainy mają duży wpływ na ceny na polskim rynku. Zdaniem naszego rozmówcy, Ukraina zwiększyła wywóz malin z zera do około 14 000 -15 000 ton w ciągu zaledwie pięciu lat. Mogłaby wyeksportować 20 000 w ubiegłym sezonie, gdyby miała wystarczającą zdolność do zamrażania owoców. Jednak to nie tylko Ukraina jest odpowiedzialna za spadek cen w Polsce. Dużo większy wpływ ma Bośnia i Hercegowina, która już eksportuje znacznie więcej niż Ukraina. - Także Mołdawia rozwija ten biznes, ale raczej powoli - dodaje ekspert FAO.

Coraz tłoczniej robi się także na rynku borówek.

- Jeśli chodzi o borówki szacuję, że Ukraina zwiększy eksport borówek o 3 tysiące ton na sezon w ciągu następnych kilku sezonów. Chciałbym również spojrzeć na Rumunię i Serbię, które szybko się rozwijają. Co więcej, zwracałbym szczególną uwagę  na Rumunię, gdzie owoce jagodowe są bardzo "gorącym tematem" - podsumowuje ekspert FAO.