Dyrektor PFPŻ: Nowy rok niesie wiele zagrożeń w eksporcie żywności (video)

Autor: Newseria.pl 10 stycznia 2017 11:19

Dyrektor PFPŻ: Nowy rok niesie wiele zagrożeń w eksporcie żywności (video) Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ) / fot. PTWP

Eksport polskiej żywności znakomicie rozpoczął ubiegły rok, ale II półrocze przyniosło wyhamowanie wysokiej dynamiki. W efekcie apetyty nie przebicie wartości 26 mld euro w całym 2016 r. raczej nie zostały zaspokojone – ocenia Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ). W rozpoczynającym się roku na polskich eksporterów żywności czyhać będzie wiele zagrożeń rynkowych, od chorób zwierzęcych po nasilające się praktyki protekcjonistyczne.

– To nie był zły rok, bo mimo wszystko szacujemy, że eksport polskiej żywności w stosunku do roku 2015 wzrośnie przynajmniej o miliard euro, czyli ciągle mamy wzrosty. Aczkolwiek widać wyraźnie, szczególnie w II połowie roku, że dynamika wzrostu nie jest już taka duża i nie uda nam się osiągnąć tego, co planowaliśmy. Myśleliśmy, że będzie to około 26 mld euro – mówi agencji informacyjnej Newseria Andrzej Gantner, dyrektor generalny PFPŻ.

W 2015 roku wartość eksportu produktów rolno-spożywczych wyniosła 23,9 mld euro. To o ponad 9 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak wynika ze wstępnych danych GUS, w okresie styczeń – wrzesień 2016 wartość sprzedaży zagranicznej wynosiła 17,6 mld euro, czyli o 0,5 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Zdaniem eksperta w tym roku nie ma co liczyć na znaczące przyspieszenie. Osiągnięcie pułapu 26 mld euro będzie bardzo dobrym wynikiem.

– Mamy wiele zjawisk, które potęgują niepewność na rynku żywności. Z jednej strony są to wzrosty cen, chociażby masła, które będą trwały prawdopodobnie jeszcze około pół roku. Z drugiej strony mamy mocno nasilający się protekcjonizm, szczególnie właśnie na rynku unijnym, tym dla nas najważniejszym – wskazuje dyrektor PFPŻ. – Wiele krajów wprowadza najróżniejsze przepisy, które utrudniają eksport żywności na ich rynek. Mówimy o Czechach, ale nie tylko, również o Polsce. Widać wyraźnie, że wspólny rynek europejski trochę zaczyna się rozchodzić i pękać, co nie jest dobrym zjawiskiem.

Dla polskich eksporterów nie jest to dobra informacja – na rynki Unijne trafia bowiem blisko 82 proc. eksportowanej żywności. Największymi odbiorcami są Niemcy, Wielka Brytania, Czechy i Holandia (dane po III kwartałach 2016 roku).

– Te rynki ciągle wykazują się dosyć dużą chłonnością. Niestety widać już na niektórych z nich, chociażby na rynku niemieckim czy angielskim, że nasze przewagi eksportowe w postaci ceny mocno maleją. Część naszej oferty eksportowej jest cenowo porównywalna do tego, co oferują konkurenci z innych krajów Unii Europejskiej. To niestety bardzo mocno wzmaga konkurencję i powoduje, że część naszych firm traci swoje kontrakty – wyjaśnia Gantner.

Zdaniem dyrektora PFPŻ polscy producenci muszą postawić na jakość. Tylko to pozwoli im zbudować silną markę na rynkach zagranicznych. Do tego potrzebna jest także aktywna promocja polskich produktów.

– Trudno powiedzieć, czy w tej chwili istnieje marka „polska żywność”. Prawdopodobnie nie, ale właściwie nie istnieje też marka „francuska żywność” czy „holenderska żywność”. Natomiast kraje te mają po kilka, kilkanaście silnych marek produktowych, które budują wizerunek – wyjaśnia Gantner. – Dla porównania Włosi mają zarejestrowanych 254 geograficznych tradycyjnych specjalności, natomiast my – 36, z czego większość nie jest w ogóle eksportowana.

Silna promocja jest potrzeba, by zdobyć rynki, na których wciąż jesteśmy niedoreprezentowani. Bardzo obiecujące dla polskich producentów są rynki Dalekiego Wschodu, głównie Chiny i Indie, a także kraje arabskie. Jak podkreśla Andrzej Gantner, dynamika rozwoju eksportu na te rynki nie jest jednak tak wysoka, jak mogłaby być.

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.