Dyrektor IO: Nie możemy zmarnować nowych rynków zbytu

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 10 grudnia 2015 08:40

Dyrektor IO: Nie możemy zmarnować nowych rynków zbytu Od lewej Marek Łuczak, prezes Syngenta Polska, Michał Lachowicz prezes Konsorcjum Appolonia i szef grupy La-sad, prof. dr hab. Małgorzata Korbn, dyrektor Instytutu Ogrodnictwa, dr Paweł Bielicki/ fot. sadyogrody.pl

- Rynek rosyjski, bez względu na nasze wzajemne sympatie, czy animozje, w pewien sposób niestety uszkodziliśmy. Jakość eksportowanych owoców nie zawsze była taka, jaka powinna być. Nie możemy zmarnować nowych rynków idąc na łatwiznę – mówiła prof. dr hab. Małgorzata Korbin, Dyrektor Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, podczas debaty „Wymagania nowych rynków dotyczące odmian jabłek i ich jakości”, prowadzonej w trakcie 8. Konferencji Odmianowej.

- Produkujemy bardzo duże ilości owoców, lecz nie zawsze pracujemy nad jakością. Jeżeli będziemy przekazywać produkty właściwej jakości zarówno rynkom wschodnim, jak i tym dalekim to mamy szansę na nich zaistnieć. Musimy się dostosować do gustów i potrzeb nowych odbiorców. Instytut Ogrodnictwa poprzez współprace z administracją rządową, czyli Ministerstwem Rolnictwa i Państwową Inspekcją Ochrony Roślin i Nasiennictwa sprawuje kontrolę nad produktami rolno-spożywczymi, aby mieć pewność co wchodzi na dany rynek – powiedziała prof. Korbin.

Podczas debaty dr Paweł Bielicki z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach zaznaczył, że obecnie większość polskich szkółek produkuje te odmiany jabłoni, których owoce mają szansę eksportu na dalekie rynki. - Jeżeli chodzi o odmiany o czerwonym wybarwieniu myślę, że nie będzie problemu w najbliższej przyszłości. W fazie końcowej są również czerwone sporty 'Ligola', które niedługo wejdą do produkcji szkółkarskiej – dodał ekspert.

Według Michała Lachowicza, prezesa konsorcjum Appolonia i szefa grupy La-Sad, dużym problemem jest organizacja rynku i polsko-polska konkurencja. - Na dzień dzisiejszy polski 'Idared' może osiągać wysokie ceny i kosztować 2,00 zł/kg. Jeżeli wszyscy umówimy się, że nie będziemy sprzedawali jabłek poniżej 2,00 zł/kg. W Polsce póki nie przestaniemy ze sobą konkurować to nie mamy szans na dobre, stabilne ceny owoców – mówił.

- Nasz czas produkcji sadowniczej jest teraz. Naciskamy na Francję, Włochy czy Niemcy produkując jabłko podobne jakościowo, lecz tańsze. Dużo zależy od jakości i taktyki produkcji. Inspektorzy z Wietnamu bardzo wysoko oceniali system integrowanej produkcji. Na podstawie takiego sposobu produkcji są gotowi natychmiast przyjąć nasze owoce na rynek wietnamski. W Polsce potrzebne jest stworzenie wspólnej marki dla polskiego jabłka – dodał prezes Appolonii.

Zdaniem Marka Łuczaka, prezesa firmy Syngenta Polska, w eksporcie i na rynku krajowym zawsze będziemy oferować zarówno towar bardzo dobrej jakości, jak również towar przeciętny. - W dalszym ciągu trudno jest w sposób regularny dostać w naszym kraju owoce powtarzalnych odmian, tej samej jakości, co prowadzi do zniechęcenia konsumenta. W zachowaniu jakości istotna jest kwestia doboru odpowiedniego programu ochrony roślin, w oparciu o odpowiednie środki i substancje stosowane we właściwych terminach – mówił Łuczak. Dodał, że trzymanie się takiego programu prowadzi do zachowania dobrej jakość produktów, przy niskim poziomie pozostałości.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM