Dr Nosecka: Embargo ma duży wpływ na zagospodarowanie warzyw

Autor: www.sadyogrody.pl 20 lutego 2015 15:45

Dr Nosecka: Embargo ma duży wpływ na zagospodarowanie warzyw dr Bożena Nosecka, ekspertka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej

- Udział Rosji w eksporcie warzyw świeżych wynosił ok. 30 proc., a najwyższy był w eksporcie kapusty pekińskiej (ponad 50 proc.) oraz pomidorów i papryki (ponad 40 proc.). Rosyjskie embargo ma zatem największy wpływ na możliwości zagospodarowania kapusty pekińskiej - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl, dr Bożena Nosecka, ekspertka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Czego rosyjskie embargo nauczyło polskich producentów i przetwórców?

Takie ekstremalne sytuacje, jak embargo, powodują głębsze zastanowienie w jaki sposób można zdywersyfikować rynki zbytu. Nauczyliśmy się, że powinniśmy o tym pomyśleć dużo wcześniej, ale i tego, że cały czas mamy szansę zdobywać te nowe rynki.

Od lat mówiło się, że uzależnienie się od jednego odbiorcy jest bardzo ryzykowne…

Tak, zwłaszcza, że w przeszłości Rosja już wprowadzała zakaz na nasze produkty (ostatnio w latach 2005-2008). Tylko, że wtedy mieliśmy embargo tylko na Polskę i mogliśmy okrężnymi drogami reeksportować owoce i warzywa do Rosji. W efekcie tego wówczas eksport tych produktów nie spadł, bo z sukcesem udało się ulokować nasze owoce i warzywa, głównie jabłka, na rynku rosyjskim dzięki pośrednikom z Ukrainy, Białorusi czy Litwy. Obecna sytuacja jest zupełnie inna, dużo trudniejsza niż wtedy, bo mamy do czynienia z ekstremum, jakim jest konflikt Rosji z Ukrainą. Tego nikt nie mógł przewidzieć.

Jak wygląda sytuacja na rynku warzyw w kontekście rosyjskiego zakazu eksportu?

Udział Rosji w eksporcie warzyw świeżych wynosił ok. 30 proc., a najwyższy był w eksporcie kapusty pekińskiej (ponad 50 proc.) oraz pomidorów i papryki (ponad 40 proc.). Rosyjskie embargo ma zatem największy wpływ na możliwości zagospodarowania kapusty pekińskiej. Konieczne jest zatem znalezienie dla tego warzywa nowych rynków zbytu lub zwiększenie pozycji na rynkach dotychczasowych.

Czy najgorsza fala uderzeniowa rosyjskiego zakazu jest już za producentami warzyw?

W II połowie 2014 r. ceny pomidorów i ogórków nie spadły drastycznie, z powodu stosunkowo późnych dostaw konkurencyjnych warzyw z Europy Południowej, gdzie - ze względu na zimny lipiec - zbiory się opóźniły. Dzięki temu producenci swoją nadpodaż umieścili w znacznym stopniu na rynku krajowym. Większy problem mogą mieć w pierwszej połowie 2015 r. Jeśli w Europie Południowej będzie dobry urodzaj, ceny mogą być konkurencyjne względem polskich warzyw. Do tego wszystkie warzywa przechowywane - kapusta, kapusta pekińska – wchodziły na rynek rosyjski w drugiej połowie sezonu, czyli w I połowie roku. Najgorsze uderzenie rosyjskiego embarga będzie widoczne właśnie w tym okresie. Wtedy też ujawnią się największe problemy sadowników i producentów warzyw.

Dziękuję za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM