Czy Rosja poradzi sobie bez polskich jabłek?

Autor: sadyogrody.pl / cnbc.com 06 lutego 2015 14:08

Czy Rosja poradzi sobie bez polskich jabłek? fot. shutterstock.com

Rosja chce stać się niezależną i samowystarczalną w produkcji owoców i warzyw, dlatego inwestuje w rolnictwo i sadownictwo - informuje cnbc.com.

Do sierpnia 2014 roku, kiedy Rosja wprowadziła embargo na polskie jabłka, eksport naszych owoców do Rosji, według danych Międzynarodowego Centrum Handlu, był wart ponad 380 mln dolarów.

Embargo, niespodziewanie, okazało się być szansą dla rosyjskich biznesmenów. Już dzień po tym, jak oficjalnie ogłoszono zakaz wwozu polskich jabłek do Rosji, Giennadij Timczenko, który wzbogacił się na handlu ropą naftową w latach panowania Putina, zakupił duże udziały jednego z największych producentów jabłek w Rosji. Poprzez swoją spółkę inwestycyjną Grupy Wołga, Giennadij Timczenko został właścicielem 40 procent Alma Holding, która posiada sady w regionie południowej Rosji.

Dla rosyjskiego biznesmena była to szansa zarówno do generowania zysków z rynku rodzimych jabłek, ale także wsparcia Rosji w obliczu sankcji zachodnich, dlatego ukazywał on inwestycję jako czyn patriotyczny oraz wyraz poparcia dla Putina.

- Dla mnie to nie tylko biznes. To część misji społecznej mojej grupy. Jabłka są owocem numerem jeden dla rosyjskich konsumentów. Rosja jest największym importerem jabłek na świecie, a mniej niż 50 procent popytu jest produkowanego w Rosji, dlatego widzimy duże możliwości zwiększenia działalności naszej firmy - twierdzi Timczenko.

Gdy został nałożony zakaz wwozu do Rosji zagranicznych owoców i innych produktów spożywczych, rząd rosyjski ogłosił wzrost wydatków na rolnictwo, aby zmniejszyć zależność kraju od importu. Rosja rozważa zwiększenie wydatków na rolnictwo o 30 proc., czyli 0 1,76 bilionów rubli (25,8 miliardów dolarów) w ciągu pięciu lat.

Gospodarstwo Alma posiada obecnie 800 hektarów, zamierza dokupić  kolejne 500 hektarów. W 2013 roku osiągnęło jedynie zysk netto w wysokości zaledwie 77 tys. dolarów. Mimo to firma planuje inwestycje w sok jabłkowy. Alma chce podwoić produkcję w przyszłym roku, myśli o zwiększeniu magazynów, a być może także o wybudowaniu własnej fabryki soku – informuje Christophe Arlandes, dyrektor techniczny Alma.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI