Centrum pieczarkarstwa jest u nas, ale do Rosji - zamiast pieczarek - wysyłamy podłoże oraz fachowców (wywiad)

Autor: Albert Katana, www.sadyogrody.pl 07 marca 2019 10:55

Centrum pieczarkarstwa jest u nas, ale do Rosji - zamiast pieczarek - wysyłamy podłoże oraz fachowców (wywiad) fot. shutterstock.com

Z pieczarkami jest trochę jak z borówką: zbyt jest, jakaś opłacalność też, cała infrastruktura, którą posiadamy - okrywy, podłoże, grzybnia, to wszystko bardzo dobrze funkcjonuje. W związku z tym producenci ciągle dobudowują obiekty. I teraz pytanie, czy to dobrze, czy nie wyczuwają chmur na horyzoncie? - mówi dr Krystian Szudyga, prezes Stowarzyszenia Branży Grzybów Uprawnych.

Rosnące koszty pracy i brak pracowników są obciążeniem dla producentów. Pieczarkarze szukają oszczędności. Czy sytuacja jest dramatyczna, czy tylko zyski mniejsze?

To nie jest dramatyczna sytuacja jeżeli spojrzeć w statystyki - a statystyki urzędów celnych należy uznać za wiarygodne. Właśnie dostałem dane za ubiegły rok i okazuje się, że polscy pieczarkarze zwiększyli eksport o kilka tysięcy ton! W tak trudnym okresie! To jest zdumiewające.

Sytuacja w branży jest dobra. Owszem, zdecydowanie zmniejszyła się opłacalność, bo wzrosły koszty zatrudnienia, a to bardzo istotny koszt w polskiej produkcji.

Przez ubiegłoroczne upały zmniejszyła się trochę podaż pieczarki, co przełożyło się na ceny. Przemysł, który zawsze bazuje na zapasach wręcz “podtrzymujących stropy” tych zapasów się pozbył. Magazyny są puste, w związku z tym poszukuje się surowca. Co z kolei przekłada się na wyższe ceny.

Można więc powiedzieć, że sytuacja w branży jest stabilna…

Tak. Statystyki podsumowujące ubiegły rok pokazują, że mimo nieprawdopodobnych upałów - a pieczarka nie jest gatunkiem ciepłolubnym - producentom, mimo ogromnych problemów z utrzymaniem temperatury, udało się sprzedać jeszcze więcej pieczarek!

Natomiast tym, co nas niepokoi, jest Brexit. Anglia jest największym odbiorcą polskich pieczarek świeżych. To jest poważny rynek, prawie 50 tys. ton, najwyższe w Europie ceny, najwyższe spożycie pieczarek na głowę, więc tym się trochę martwimy.

Anglicy nie będą w stanie w krótkim okresie podjąć ponownie produkcji pieczarek (bo kiedyś dużo produkowali, ale właśnie ze względu na brak pracowników musieli zmniejszyć produkcję), ale jednak Brexit jest zmartwieniem kilku naszych poważnych eksporterów.

Brexit raczej nie spowoduje napływu tanich pracowników do Anglii, więc chyba nie ma powodu obawiać się odbudowy tej branży…

Panie redaktorze, spójrzmy odwrotnie - na Rosję. Przecież całe nasze zagłębie pieczarkarskie, największe w Europie, które mamy na Podlasiu, zostało zbudowane m.in. za pieniądze unijne dlatego, że mówiliśmy, że nie będziemy tych pieczarek wysyłać na Zachód i psuć im rynku, lecz będziemy wysyłać na Wschód. I nagle okazuje się, że nie wolno. Co się dzieje? Rząd rosyjski dał bardzo dużo pieniędzy na odbudowanie w Rosji pieczarkarstwa.

Odbudowanie?

Tak! Przed I Wojną Światową pieczarki do Warszawy przyjeżdżały z Moskwy. I dopiero gdy zobaczyli nasi warszawscy ogrodnicy - między innymi rodzina biskupa Hozera, która miała piękne gospodarstwo w dzisiejszych Alejach Krakowskich - że pieczarki kosztują 12 zł (to była kwota, za którą można było kupić parę skórzanych butów), zaczęła się uprawa pieczarek w szklarniach.

Tu jest podobna sytuacja - rynek został zbudowany przy pomocy polskich pieczarek i Rosjanie teraz inwestują ogromne pieniądze w nowe obiekty, szklarnie i pieczarkarnie. I co się dzieje? Tu jest centrum pieczarkarstwa a my zamiast pieczarek wysyłamy tam podłoże do uprawy pieczarek, w zeszłym roku wysłaliśmy aż 50 tys. ton! Mało tego! Nie tylko wysyłamy im podłoże, ale jeszcze fachowców! Wszystkie pieczarkarnie rosyjskie są kierowane przez Polaków! Chyba tylko Mrożek by to wymyślił!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.