Bio Planet: Cały czas poszukujemy nowych eko-dostawców. Preferujemy polskich rolników

Autor: www.sadyogrody.pl/ www.portalspozywczy 30 września 2016 14:03

Bio Planet:  Cały czas poszukujemy nowych eko-dostawców. Preferujemy polskich rolników Sylwester Strużyna, prezes zarządu Bio Planet/ fot. Żelazna Studio

- Preferujemy polskich dostawców ekologicznych surowców. Najchętniej kupowalibyśmy je od rolników skupionych jak najbliżej naszego zakładu, czyli z Mazowsza i ościennych województw. Jednak podaż polskich bio-produktów nadal jest bardzo mała - mówi w rozmowie z serwisem www.portalspozywczy.pl i www.sadyogrody.pl Sylwester Strużyna, prezes zarządu Bio Planet.

Bio Planet konfekcjonuje i dystrybuuje na terenie całej Polski spożywcze produkty ekologiczne. Spółka prowadzi sprzedaż także na rynkach zagranicznych. Skąd pozyskuje surowiec?

- Dość szybko zaczęliśmy współpracować z polskimi rolnikami. Kupujemy fasolę, orzechy włoskie, kaszę gryczaną od polskich rolników. Jednak nadal podaż polskich produktów jest bardzo mała, niemniej jednak przystępujemy do zakupu kolejnych produktów z Polski. Np. w tym roku za kilka miesięcy rozpoczniemy paczkowanie polskich pestek z dyni. Porozumieliśmy się z polskim rolnikiem, ustaliliśmy  ilości, jakie będziemy potrzebować. Obecnie czekamy na uruchomienie pierwszych dostaw. Preferujemy polskich producentów - tam gdzie mamy zapewnione dostawy z kraju - twierdzi Sylwester Strużyna.

Bio Planet najbardziej chciałby kupować surowce od rolników skupionych jak najbliżej zakładu, czyli z Mazowsza i ościennych województw.

- Cały czas poszukujemy nowych dostawców. Na razie współpracujemy z 25 rolnikami z Polski. Jednak w Polsce brakuje certyfikowanych produktów i brakuje kompleksowo działających w tym zakresie firm. Pojedynczy rolnik, który uprawia np. soczewicę zieloną w Polsce nie jest w stanie zakupić maszyny, które umożliwią doczyszczenie surowca w taki sposób, by nadawał się on do zapaczkowania, oni są w stanie doczyścić soczewicę, żeby nadawała się dla bio-przetwórców, którzy zrobią z tego na przykład pasztet wegetariański. Dlatego w naszym kraju nadal trudno kupić wystandaryzowany surowiec odpowiedniej jakości. Brakuje takich firm, który np. skupiłyby od 30 rolników kaszę jaglaną i przygotowały ją, żeby nadawała się do paczkowania - mówi prezes Bio Planet.

I dodaje, że np. w Turcji działa duża liczba drobnych rolników, którzy uprawiają ciecierzycę. Są  oni skupieni wokół przedsiębiorstw, które są z kolei zdolne do oczyszczania i standaryzacji tego produktu. Dzięki temu mogą dostarczyć odbiorcy oczyszczony, wystandaryzowany produkt w workach po 25 kg. 

Spółka Bio Planet wypracowała w I półroczu 2016 r. 56,4 mln zł przychodów ze sprzedaży i 0,43 mln zł zysku netto. Rok wcześniej wyniki wyniosły odpowiednio: 40,8 mln zł i 1,6 mln zł.

Spółka dostarcza na rynek produkty ekologiczne pod własną marką Bio Planet. Jednocześnie dystrybuuje produkty bio szeregu innych marek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI