5 tys. dol. i ciężarówki wypełnione jabłkami "omijają" rosyjskie embargo

Autor: Gazeta Wyborcza 26 listopada 2014 10:36

5 tys. dol. i ciężarówki wypełnione jabłkami "omijają" rosyjskie embargo fot. PTWP (Andrzej Wawok)

"Gazeta Wyborcza" wyliczyła, że za 5 tys. dolarów łapówki tir jabłek może wjechać do Rosji przez granicę z Białorusią.

Działania na niby nieistniejącej granicy dotyczą nie tylko Rosji i Białorusi, lecz także trzeciego członka Unii Celnej - Kazachstanu. Według Rossielchoznadzoru zakazane towary, np. polskie jabłka, wjeżdżające z Białorusi do Rosji, a oficjalnie przeznaczone dla Kazachstanu, "osiadają" w sklepach rosyjskich.

Koszta takiej operacji, czyli łapówki za jej przeprowadzenie, wynoszą około 5 tys. dolarów od tira. Rzecz jest jednak bardzo opłacalna. Kilogram jabłek kupowanych w Polsce "dla Kazachstanu" kosztuje 90 groszy. Konsumenci w sklepie moskiewskim płacą za nie prawie 4 zł.

Co ciekawe, trudno przeprowadzić dokładną kontrolę ładunków przewożonych 20-tonowymi ciężarówkami na granicy białorusko-rosyjskiej. Można ją prowadzić tylko tam, gdzie są wagi, hale i sprzęt komputerowy. To zachowało się jeszcze przy głównych trasach. A przy licznych trzeciorzędnych drogach, którymi też przedzierają się transporty, takich instalacji nie ma - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM